środa, 3 września 2014

Ulubieńcy mijającego lata (lipiec, sierpień 2014)

Dawno nie publikowałam moich kolorówkowych i perfumeryjnych ulubieńców, więc dziś to nadrobię ;) Choć tak naprawdę są to stali ulubieńcy, niewiele nowych kosmetyków się wkradło w moje zasoby, które naprawdę polubiłam.. Ale ze 4 nowości są na pewno.


Zacznę od 'tapeciarni' :) tutaj moim numerem jeden od ponad 2 lat jest podkład Annabelle Minerals w wersji kryjącej. Póki co żaden mu nie dorównał.. i marnie widzę to aby któremuś się udało ... Ale testuję nowości i daję innym minerałom szanse ;) Podkład AM cudownie kryje, bez efektu maski. Lekki, niezapychający... Idealny!! W zeszłym tygodniu uzupełniłam jego zapasy.
Polecam z całego serca. Więcej o nim TUTAJ.


Puder mineralny Earthnicity - Velvet HD, który ubóstwiam od pierwsze użycia. Świetnie matuje, a dodatkowo ładnie 'rozświetla' twarz, pomimo, że nie zawiera w sobie żadnych drobinek. Dodatkowo utrwala podkład mineralny. Recenzja TUTAJ.
Bronzer to żadna nowość w moich ulubieńcach - czekoladka Bourjois. Odcień idealny, a dodatkowo cudowny, czekoladowo-waniliowy zapach umila aplikację. Recenzja TUTAJ.
Róże to nowość. Makeup Geek niedawno wypuściło 13 odcieni przepięknych różów. Mam 5 z nich. A wśród moich ulubieńców póki co 2, które w ostatnim czasie najczęściej używam. First Love, czyli jaśniuteńki jasny róż. Z początku myślałam, że będzie nijaki. Ale na twarzy wygląda przeuroczo. Ładnie rozświetla twarz, mimo, że nie ma drobinek a i wykończenie nie jest do końca satynowe. Smitten, to ciepły odcień, brzoskwiniowy. Ładnie współgra z jasnym odcieniem cery. Więcej o nich wkrótce, w recenzji....
Do brwi używam paletki Catrice. 2 odcienie cieni, idealnie podkreślają brwi. A do tego są niezwykle trwałe. Paletkę także wkrótce zrecenzuję.


Przechodzimy do typowo kolorowej części.
Pigmenty Makuep Geek, wielbię prawie wszystkie (z małymi wyjątkami, o który wkrótce napiszę), ale jeden w szczególności polubiłam: Enchanted. To taki dziwny odcień ni to fiolet, ni bordo, ni brąz.
Użyłam go w tym makijażu:

Ale więcej o pigmentach Makeup Geek... wkrótce! :) A może i w tym tygodniu jeszcze, jak tylko wróci piękna pogoda i pozwoli zrobić swatche ;)
Tusz numer 1 od 2 lat to Maybelline Colossal Smoky Eyes. Sporo w tej kwestii ostatnio testowałam, ale lepszego nie znalazłam (no może z wyjątkiem tuszu z zestawu z odżywką Inveo). Za niecałe 20zł mamy trwały, dobrze pogrubiający tusz. Wydajny. Recenzja TUTAJ.
W ostatnim czasie skusiłam się na lakier do ust MIYO w odcieniu o nazwie "Kill Girl" 08.  Kolor na ustach wygląda nieziemsko, lekko nenowo. Recenzja będzie jako jedna z następnych. Niestety przez tą jesienną pogodę wychodzą mi zakłamane kolory na swatchach. A chcę, żeby wyszły tak jak mają być ;)
Z zapachami u mnie niewiele się zmienia. Króluje Thierry Mugler. Aliena na chwilę porzuciłam na rzecz Innocent'a. Uwielbiam go za cudowna słodycz, otuloną dużą dawką świeżości... i lekką nutką męskich perfum. Idealnie 'spisywał' się latem ale i teraz w chłodniejsze dni pachnie nieziemsko... Recenzja TUTAJ.

Na sam koniec cienie...
Paleta Sleek Candy, która od grudnia 2013 jest moją numer 1 wśród wszystkich palet Sleek'a. Kolory mam wrażenie, że stworzone dla mnie. Pigmentacja genialna, trwałość cieni także. Nic bym w niej nie zmieniła. GENIALNA! Makijaże nia wykonywane możecie na bieżąco śledzić na blogu ;)
Recenzja TUTAJ.

Ale, ale,,. Jeszcze bardziej pokochałam cienie Makeup Geek. Cudowna pigmentacja, niezwykle przyjemna 'puchata i kremowa' konsystencja, trwałość nie do zdarcia i prześliczne kolory. Nie sposób ich nie lubić.

Recenzja i swatche kolorów z powyższego zdjęcia wkrótce. Zaś inne kolory cieni można pooglądać i poczytać o nich TUTAJ.

ufff miało być krótko, ale lekki tasiemiec wyszedł ;)
Może pokuszę się jeszcze na pielęgnacyjnych ulubieńców? :)

26 komentarzy:

  1. muszę się rozejrzeć za tymi lakierami do ust Miyo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama planuję kolejne kolory kupić ♡

      Usuń
  2. Nawet polubiłam się z Maybelline Smoky Eyes, ale jednak wolę L'oreal So Couture ;) Nie osypuje się i po prostu jest trwalszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego So Couture nie miałam jeszcze ;)

      Usuń
  3. Bardzo lubie ten błyszczyk miyo <3

    OdpowiedzUsuń
  4. No pewnie dawaj kolejnych ulubieńców. Lubie takie posty;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię takie ;)
      Wrzucę na pewno.

      Usuń
  5. Musze w końcu kupić podkład AM :) Róż First Love wpadł mi w oko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również mam ten błyszczyk z Miyo-lubię go :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Make up oczu bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że podkład używamy w tym samym odcieniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mój wiosenno-letni odcień, ale właśnie kupiłam Golden Fairest i pewnie za 2 tyg. będę już używać, bo blada jestem ;)

      Usuń
  9. Puder Velvet chętnie bym wypróbowała. Podkład Annabelle mam z tym, że matujący. I też bardzo mi odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ojej, jak kolorowo i pięknie! chcę nowych cieni;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też mam czekoladkę od Bourjois i używam czasami, bo przerzuciłam się na Bahama Mamę, który ją przebił :) Tusz Collosal na początku mi nie spasował, ale kiedy troszkę podsechł spisuje się naprawdę fajnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. kurcze, skad kupujecie te cienie makeup geek? :) są cudowne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko na ich stronie są ;)
      http://www.makeupgeek.com

      Usuń
  13. Z Twoich ulubieńców znam tylko podkład z AM (również uwielbiam!) i czekoladkę z Bourjois :) Cienie z Makeup Geek.wyglądają super, nie znam kosmetyków tej marki :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję! :)
Proszę o nie wklejanie linków do swoich blogów, komentarze z nimi nie zostaną opublikowane. To nie miejsce na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...