niedziela, 12 października 2014

Annabelle Minerals - mineralne cienie do powiek - wszystkie odcienie (recenzja, swatche, makijaże)

Przyszedł czas na recenzję mineralnych cieni do powiek Annabelle Minerals.
Posiadam wszystkie 17 odcieni i pokrótce każdy z nich opiszę. Będą też swatche i makijaże z ich użyciem.
Zapraszam do lektury ... ;)





17 pięknych odcieni, które firma Annabelle Minerals wypuściła pod koniec 2013 roku.
Od samego początku wypatrywałam ich recenzji... Niewiele ich było. Obawiałam się, że z pigmentacją w ich przypadku nie będzie za dobrze.
Jakże się myliłam...
Cienie są naprawdę bardzo dobrze napigmentowane.

Aplikacja mimo sypkiej formy nie sprawia problemu. Cienie dobrze trzymają się pędzelka, nie osypują się. Dobrze blendują.
Kolory nie tracą na intensywności w ciągu dnia.
Z bazą pod cienie trzymają się od rana aż do wieczornego demakijażu, bez bazy jest już gorzej, ale mam tłuste powieki i bez bazy żadne cienie nie trzymają się u mnie nawet godziny.

Spośród tych 17 odcieni każdy znajdzie coś dla siebie, mamy tu zarówno jasne odcienie beżów, brązów, fioletów po ciemne ich odcienie, czy nawet piękne zwariowane i nietypowe kolory jak chabrowy, lawendowy czy musztardowy.

Pokrótce je opiszę. A na zdjęciach poniżej zbliżenie na kolorowe pyłki ;)


Vanilla - jasno kremowy odcień, bardzo delikatnie satynowy.
Candy - cukierkowy, jasny, brudny róż. Matowy.
Ice Cream - taupe z delikatnie różowym akcentem. Mój absolutny faworyt :) kremowo-satynowy


Lollipop - jaśniuteńki, bardzo delikatny fiolet. Matowy.
Lilac - jasny, cukierkowy fiolet, z mikro drobinkami.
Lavender - fioletowo-bordowy odcień, z mikro drobinkami.


Water Ice - bardzo jaśniutki błękit. Matowy.
Cornflower - mocno niebieski, chabrowy odcień. Mój ulubieniec! Niezwykle piękny. Z mikro drobinkami.
Cardamon - musztardowy kolor, choć w zależności od światła raz jest żółcią raz delikatną zielenią. Wielowymiarowy, na pewno nie nudny. Jeden z moich ulubieńców. Matowy.


Cinnamon - brąz z rudym akcentem, posiada mikroskopijne drobinki
Nougat - brąz z rudym akcentem, podobny do Cinnamon, choć o 1 ton ciemniejszy, z drobinkami
Chocolate - ciemny, zimny odcień brązu, z delikatnymi drobinkami.


Cappuccino - piękny brąz z fioletowymi tonami, delikatnie satynowy. Mój ulubieniec!
Mint - trawiasta zieleń, niezwykle głęboki, nasycony kolor i chyba najbardziej satynowy z całej kolekcji


Platinum - szaro-srebrny, delikatnie połyskujący
Blueberry - ciemny, niebiesko-szary, połyskujący
Smoky - niby czerń, choć nie do końca kruczoczarna, delikatnie wpadająca w bardzo ciemny szary odcień

Swatche:
bez bazy, na sucho, w ciepłym świetle:





Niestety aparat mój wariował przy swatchach... odcienie: Cornflower i Mint wyszły dużo jaśniejsze i mniej intensywne niż są w rzeczywistości. Są tak samo intensywne jak na zdjęciach grupowych cieni, w zbliżeniach pyłków i w makijażach, które zobaczycie poniżej ;)
Makijaże (nad nimi nazwy cieni jakie do nich użyłam):

Vanilla,  Ice Cream, Cappuccino, Smoky:




Lollipop, Lilac, Cornflower:




Platinum, Blueberry, Smoky, Vanilla:



Vanilla, Nougat, Chocolate, Lilac, Cornflower:




Cardamon, Mint, Smoky i Vanilla:



Vanilla, Chocolate:




Ice Cream: 





Vanilla:




Nie spodziewałam się, że aż tak je polubię!

Kolor, który na pewno kupię w pełnym wymiarze to Vanilla - niesamowicie ładny kremowy odcień, który zaskoczył mnie bardzo dobrą pigmentacją. "Pobił" nawet mojego ulubieńca w tym kolorze "Vanilla Bean" z Makeup Geek, a także Inglota. 

Ale tak naprawdę każdy z nich jest piękny i z czystym sumieniem polecam! Podobnie jak podkład mineralny tej firmy, który od ponad 2 lat jest moim numerem jeden i nie zapowiada się, aby w najbliższym czasie coś się zmieniło ;) Jego recenzja TUTAJ.

Cienie dostępne są na stronie producenta Annabelle Minerals w cenie 29,90zł za pełnowymiarowe, 3g opakowanie oraz w formie testerów (które ja posiadam) 39,90zł za 3 szt. (po 1 g każde).

Miłego weekendu Kochani ;))
A.

35 komentarzy:

  1. właśnie zaczęłam swoją przygodę z kosmetykami AM i po próbkach zamówiłam sobie 30g podkładu - jest cudowny!
    a tych cieni to pewnie nigdy nie kupię - bo nie umiem się malować ;]
    za to Twoje makijaże boskie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie mów nigdy ;) na pewno się nauczysz ;)
      A podkłady mają cudowne, masz rację ♡

      Dziękuję *.*

      Usuń
  2. Mam 3 próbki ich cieni :) są genialne! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten fioletowo-różowy makijaż jest rewelacyjny - sama jakiś czas temu odkryłam to połączenie kolorów. Sprawdza się w wielu sytuacjach;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On taki fioletowo granatowy bardziej był ;)

      Usuń
  4. Przepiękne kolory, tak samo jak makijaże nimi wykonane :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne są te cienie, muszę sobie jakieś zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne kolory ;) Lollipop jest świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. przepiękne są. Sama nie wiem który mi się podoba najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiem .. ;))) wszystkie piękne i dobrze napigmentowane ;)

      Usuń
  8. Jestem pod ogromnym wrażeniem Twoich makijaży - są obłędne - wprost katalogowe :)

    OdpowiedzUsuń
  9. cudowne kolorki,a makijaże robisz śliczne !!

    OdpowiedzUsuń
  10. jaki ładny wrzosowy kolor tam widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna kolorystyka, mam ochotę na jakieś trio, wybrałabym Lilac, Vanillę i Cappucino :) Śliczne makijaże :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne masz oczka, a makijaże wyszły ci cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. pierwszy rząd jest typowymi kolorkami dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  14. Ponieważ chcę kupić te cienie, od godziny siedzę i przeglądam ich recenzje na blogach. Muszę Ci powiedzieć, że tak pięknych makijaży jak Twoje nigdzie indziej nie widziałam, nie mogę się napatrzeć:) Teraz tylko wybrać idealną kombinację dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo ;)
      Cienie polecam ;) bardzo je lubię ♡ szczególnie Vanilla i Cappuccino ♡

      Usuń
    2. Dorzuciłam właśnie kilka nowszych makijaży do tej recenzji ;)

      Usuń
  15. Pierwszy raz miałam okazję zobaczyć gdzieś z taką dokładnością jak prezentują się te mineralne cienie. Jakoś wcześniej tego unikałam, mimo że teraz drogerie internetowe bombardują takimi kosmetykami, ale te zrobiły na mnie dobre wrażenie.
    Może wreszcie się skuszę i przetestuję na sobie. P.S. Widać, że te makijaże są zrobione starannie - chciałabym tak :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A co to za cudowny tusz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W większości tych makijaży był duet: baza i tusz z Revitalash ;)
      I Colossal Smoky Eyes.

      Choć polecam teraz nowość Sensique Long Lashes (z różową nakrętką), na dniach pojawi się recenzja. Genialny i tani tusz :)

      Usuń

Za każdy komentarz dziękuję! :)
Proszę o nie wklejanie linków do swoich blogów, komentarze z nimi nie zostaną opublikowane. To nie miejsce na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...