czwartek, 19 czerwca 2014

Ulubieńcy maja - kosmetyki kolorowe i perfumy

Lepiej późno niż później... ;)
Ostatnie dni nie były dla mnie łaskawe, ale powracam do żywych. Dziś z opóźnieniem ulubione kosmetyki kolorowe i perfumy jakie najczęściej używałam w maju.


Do perfum Muglera mam słabość, ale to już wiecie. W ostatnim czasie wyjęłam zapasową buteleczkę Innocent, zapach który prawdopodobnie jest już wycofany, czego kompletnie nie rozumiem. Dla mnie zaraz po Alienie jest tym idealnym. Piękny, słodki zapach z nutą świeżości. Niezwykle uwodzicielski, zmysłowy. Recenzja TUTAJ.
Z kosmetyków kolorowych... wśród cieni w maju królowała paleta Sleek Candy. Cudownie napigmentowane cienie w  przepięknych, żywych kolorach. Bardzo udana paleta Sleek i jak dla mnie jedna z najlepszych.
Zamiast tradycyjnych kredek do oczu używam arabskiego kohl'a. Czarny w sypkiej postaci, ale jak się dojdzie do wprawy to aplikacja zajmuje dosłownie minutkę. Niezwykle trwały, od rana aż do wieczornego demakijażu trzyma się na linii wodnej. Do tego 'mentolowe orzeźwienie' po jego nałożeniu - coś wspaniałego i przyjemnego. Recenzja TUTAJ.
Tusz od grudnia już pojawia się w ulubieńcach, jednak zapewniam, że już ostatni raz. Wykończyłam go do dna. Recenzja TUTAJ.
Podkład bez zmian od 2 lat mineralny... Annabelle Minerals 'Golden Fair', nie ma lepszego pod względem koloru, krycia, składu, wydajności. Recenzja TUTAJ.
Bronzer Earthnicity, w ostatnim czasie w kolorze 'Bronze Shimmer'. Jest on troszkę ciemniejszy i  chłodniejszy od 'Sunkissed Shimmer', który recenzowałam TUTAJ. Zdecydowanie kolor bardziej mi odpowiada, postaram się Wam porównać w najbliższym czasie odcienie :)
Z tej samej firmy na moich ustach króluje mineralna szminka Earthnicity 'Babydoll'. Do ideału jej daleko, niestety jest nietrwała i w ostatnim czasie rozwarstwia mi się troszkę w tubce, ale dzięki płynnej formie, łatwo to 'okiełznać'. Pod względem koloru jest dla mnie idealna. Recenzja TUTAJ.

Miłego weekendu :)

21 komentarzy:

  1. propo aliena to ja będę musiała skrobnąć jego reckę :) tych innocent nie znam:< a sleekowych paletek nienawidzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat Innocent nie znam, ale bardzo jestem ciekawa, bo Mugler potrafi zaskakiwać :) Też uwielbiam Aliena, marzy mi się buteleczka :) Paletka Sleeka świetna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie mi przypomniałaś, że posiadam coś takiego jak kohl :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna paletka - przydałaby mi się taka;).

    OdpowiedzUsuń
  5. kiedyś bardzo nie lubiłam tej paletki, tzn. nie wiedziałam co z nią robic, jakoś nie miałam w głowie żadnej wizji makijażu wykonanego tylko nią, ale od kiedy łączę z niej zielenie i czerń to jestem w niej zakochana :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam żadnego z tych kosmetyków, jednak najbardziej w oko wpadła mi ta paletka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. W Naturze miał być ten tusz w zestawie z odżywką, a tu niestety ani widu ani słuchu. Może w końcu się pojawi, bo mam na niego chrapkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Żadnego z tych produktów nigdy wcześniej nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
  9. Z Twoich ulubieńców znam tylko podkład mineralny. Rzeczywiście jest świetny, mi też odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  10. swietna ta paletka Sleeka nei mam jej :/

    OdpowiedzUsuń
  11. U siebie z tych kosmetyków, które wymieniłaś to nic nie mam. Mam całkiem innych ulubieńców miesiąca :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Również używam tego korektora do brwi. :) Miałam starą wersję w czerwonym opakowaniu i niebieską też. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Serio wycofali te perfumy???? To skandal, wszytskie perfumy Muglera są boskie, więc co oni wyprawiają!!!

    Też je mam na szczęście :D

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję! :)
Proszę o nie wklejanie linków do swoich blogów, komentarze z nimi nie zostaną opublikowane. To nie miejsce na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...