środa, 18 listopada 2015

Lucy Minerals - mineralne cienie do powiek - część 3 (recenzja, swatche, makijaże - DUŻO zdjęć)

Kolejna, trzecia już część cieni mineralnych Lucy Minerals. Ostatnia, niestety więcej cieni w asortymencie Lucy nie ma... :)
Zaprezentuję dziś ostatnie 14 kolorów cieni. Tak jak we wcześniejszych recenzjach będzie dużo zdjęć samych cieni, jak i swatche oraz makijaże z ich użyciem ;)







Kolory w tej ostatniej części są przepiękne, niesamowicie polubiłam szczególnie kilka pięknych, migoczących cieni, które mam nadzieję, że i Wam się spodobają.

Przybliżenie cieni w słoiczkach i krótki opis kolorów:


Cloud 9 - biały, perłowy cień
Sky Blue - bardzo jasny niebieski, matowy
Blue Shimmer -  bardzo jasny niebieski, satynowy


Shy Violet - bardzo jasny, rozbielony fiolet, perłowy
Whisper Pink - bardzo jasny, rozbielony róż, perłowy
Jasmine - jasny, 'brudny fiolet', matowy


Georgia Peach - jasna morela, matowa
Foxy - rdzawy, satynowy
Drifwood - złoty, średni brąz, satynowy - mój faworyt ;))


Silver Cloud - jasne srebro, perłowe
Midnight - grafit, perłowy
Spring Green - średnia, 'żywa' zieleń, matowa


Diva - ciemny fiolet, z mnóstwem srebrnych drobinek
Autumn Splendor - bordo, z mnóstwem błękitnych drobinek

Swatche (na sucho, bez bazy):




Cienie napigmentowane są bardzo dobrze. Tym razem wszystkie, bez wyjątku. Udana, ostatnia tura cieni :)
Nawet matowe przemiło mnie zaskoczyły i je polubiłam (z wcześniejszych recenzji maty Lucy nie do końca mi podeszły).
Aplikacja cieni nie sprawia żadnych problemów. Cienie mimo sypkiej formy nie osypują się. Nie tracą na intensywności podczas blendowania. Zawsze aplikuję je na bazę (w ostatnim czasie na najzwyklejszą bazę pod cienie z Joko), cienie trzymają się nieskazitelnie aż do demakijażu.

Spośród prezentowanej dziś 14-stki najbardziej polubiłam cień Drifwood - to taki delikatny złotawy brąz, ale mimo satynowego wykończenia nie błyszczy nachalnie. Idealny do dziennego jak i wieczorowego makijażu. Najbardziej kremowy z gromadki ;)
Z migoczących cieni i tych, które jako pierwsze szczególnie wpadły mi w oko to Autumn Splendor - przepiękne bordo z milionem błękitnych drobinek! Istne cudo! I co ważne drobinki ładnie trzymają się powieki na bazie - choć jeszcze lepszy efekt byłby ze specjalnym żelem do brokatu (szczególnie polecam ten cień na nadchodzący karnawał ;)). Drugi migoczący cień to Diva, ciemny fiolet ze srebrnymi drobinkami - tu z kolei drobinki bardziej migrowały. Ale cień sam w sobie jest piękny!
Bardzo spodobał mi się także Whisper Pink - rozbielony róż, praktycznie biały - idealny do rozświetlenia kącików oczu. Używam go w ostatnim czasie w niemalże każdym makijażu.
Nie byłabym sobą, gdybym nie napisała, że i zieleń wpadła mi w oko (tak! ten nielubiany przeze mnie kolor) Spring Green ładnie ożywia makijaż, szczególnie lubię go używać na dolnej powiece z połączeniu z 'nudną', jasnobeżową górą.
Odcień Foxy - rdzawy, ciepły odcień stworzony jest wręcz dla niebieskiej i zielonej tęczówki - pięknie je podkreśla.
Cień  Jasmine zaskoczył mnie swoim kolorem, to taki 'brudny, pudrowy fiolet', trzeba przyznać, że niespotykany (a przynajmniej ja nigdy z takim odcieniem się nie spotkałam wśród cieni do powiek).

Makijaże:

Drifwood:



Whisper Pink:



Foxy:

Jasmine:


Sky Blue:


Blue Shimmer:


Cloud 9:

 

Silver Cloud:


Georgia Peach:


Spring Green:



Autumn Splendor:




Diva:


Shy Violet:


Whisper Pink, Georgia Peach, Foxy:






 Drifwood, Bronze, Spring Green:




Poprzednie recenzje cieni Lucy Minerals znajdziecie tutaj: CZĘŚĆ 1 oraz CZĘŚĆ 2.

Cienie dostępne są na stronie Polskiego dystrybutora: LucyMinerals.net
Pełnowymiarowe opakowanie kosztuje 24,98 zł (2g), próbki 7,90 (0,5g).

Któryś z kolorów wpadł Wam w oko? :)

8 komentarzy:

  1. Zakochałam się w odcieniu Drifwood: <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne makijaże! (I te Twoje rzęsy!)
    Kolory cieni też mi się podobają. Mam z Lucy cień Raisin i eyeliner Espresso (chyba takie nazwy).

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne kolory i ładne makijaże :)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajne kolory, ale coś zdjęcia za bardzo wyretuszowane i nie jestem pewna czy autentycznie oddają barwę cieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia są tylko wykadrowane (wycięte), nic poza tym ;)
      Zbliżenia na kolory to wykadrowane zdjęcia cieni w słoiczkach. Kolory w 100% oddane ;)

      Usuń
  5. Świetna kolorystyka - na pewno znalazłabym coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję! :)
Proszę o nie wklejanie linków do swoich blogów, komentarze z nimi nie zostaną opublikowane. To nie miejsce na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...