środa, 19 sierpnia 2015

Lucy Minerals - cienie mineralne - część 2 (recenzja, swatche, makijaże - DUŻO zdjęć)

Przeszło miesiąc temu zaprezentowałam Wam pierwszą część cieni mineralnych Lucy Minerals - TUTAJ.
Najwyższy czas pokazać drugą część, w dużej części z moimi ulubionymi kolorami ;)




                                                                Cienie z bliska ;)

 Creamy White -  biel, niestety bardzo słabo napigmentowana
Sunkissed - bardzo jaśniutki beż, satynowy, bardzo dobrze napigmentowany - mój ulubiony cień od Lucy Minerals :))
Slate - jasnoszary, matowe wykończenie, bardzo dobra pigmentacja

Sand Castle - jasny brąz o satynowym wykończeniu, bardzo dobrze napigmentowany
Bronze - średni brąz z poświatą starego złota, bardzo dobrze napigmentowany
Rich Cocoa - ciemny brąz, wpadający w bordo, satynowy, bardzo dobrze napigmentowany

Maple - bordo-brąz z mnóstwem pięknych błękitnych drobinek, bardzo dobra pigmentacja
Soft Shimmer Green - ciemna, zgniła zieleń ze złotą poświatą, bardzo dobra pigmentacja
Morning Mist - ciemne srebro ze srebrnymi drobinkami, bardzo dobra pigmentacja

Cienie napigmentowane są bardzo dobrze, z jednym małym wyjątkiem: Creamy White, która pigmentację ma bardzo słabą.
Używam ich zawsze z bazą (w ostatnim czasie najzwyklejszą i zarazem najtańszą z Joko). Cienie mineralne Lucy Minerals idealnie się na niej trzymają, nawet w upalne dni przez cały dzień wyglądają nieskazitelnie. Nie tracą na intensywności w ciągu dnia.

W poprzedniej części niektóre z cieni były dość problematyczne w nakładaniu przez drobinki, jednak te, które dziś Wam prezentuję nie sprawiają żadnych problemów w aplikacji. Mają przyjemną, kremową konsystencję. Nie osypują się.

Spośród wszystkich cieni  Lucy Minerals w szczególności polubiłam cień Sunkissed, w słoiczku wygląda na dość ciepły, bardzo jasny beż o satynowym wykończeniu, zaś na powiekach i swatchu (co zobaczycie niżej) wygląda dość chłodno. Pięknie podkreśla oczy, sprawdzi się przy każdym kolorze tęczówki. Ten odcień szczególnie Wam polecam ;)) co nie oznacza, że inne nie są godne uwagi, ponieważ każdy z nich jest piękny i co ważne w 100% mineralny.

Swatche, robione na sucho:





Poniżej każdy z kolorów na powiekach (na bazie Joko) - brakuje tylko cienia White, który przez słabą pigmentację nie był wcale widoczny na powiece

Sunkissed:


Slate:


Bronze:


Rich Cocoa:



Sand Castle:


 Maple:


Morning Mist: 


Soft Shimmer Green:




Cienie dostępne są na stronie Polskiego dystrybutora: LucyMinerals.net
Pełnowymiarowe opakowanie kosztuje 24,98 zł (2g), próbki 7,90 (0,5g).

Używałyście cieni Lucy Minerals? Jak się u Was sprawdziły?
Które odcienie Wam się spodobały?

12 komentarzy:

  1. Nie miałam, podobają mi się wszystkie odcienie brązu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sand Castle i Slate najbardziej mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Slate najbardziej przypadł mi do gustu jeśli chodzi zarówno o kolor i wykończenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie piękne zdjęcia!!:) Sunkissed i sand castle bardzo przypadły mi do gustu, chociaż pozostałe są równie piękne!!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie wyglądają na oku. Sunkissed i Sand Castle mi się spodobały.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sunkissed i Sand Castle podobają mi się najbardziej. Piękne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ one cudne <3 moje ukochane odcienie, używałabym wszystkich z pewnością :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oooooooooooooo ale piękne kolorki! :) I super, że pokazałaś każdy osobno na oku :) buźka!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wpadły mi w oko Rich Cocoa i Soft Shimmer Green - szczególnie ten drugi jest wyjątkowo rzadko spotykany, a śliczny :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję! :)
Proszę o nie wklejanie linków do swoich blogów, komentarze z nimi nie zostaną opublikowane. To nie miejsce na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...