piątek, 4 kwietnia 2014

Kolorowi ulubieńcy (luty i marzec 2014)

Przyszedł czas na ulubieńców ostatnich tygodni (z lutego i marca). Miesiąc temu ich nie pokazywałam, bo byliby Ci sami co w styczniu. W ostatnim czasie troszkę się pozmieniało, więc czas na malutką aktualizację tego czego używam najczęściej do makijażu. Nie zabrakło też perfum :)


Zacznę od 'tynkowni' ;)
Tutaj bez zmian, podkładem nr 1 jest Annabelle Minerals, w kryjącej wersji (odcień Golden fair). A żeby on się nie warzył (bo często tego psikusa robił mojej cerze, w strefie T), to pod niego i na... nakładam puder Velvet HD od Earthnicity. Który bardzo dobrze i na długo matuje, dodatkowo wygładza i rozświetla cerę. Magia w proszku, mały 'photoshop' :)
Po dłuższej przerwie wróciłam do pudru Sensai Duo Bronzing, pełni rolę bronzera i rozświetlacza. Efekt daje naprawdę delikatny, skóra wygląda na muśniętą słońcem, ciężko z nim przesadzić.


Kolorowa część.
Pod cienie używam bazy z Grashki. Może nie ma szału, przeszkadza mi ten jej mocno beżowy kolor. Ale dobrze się sprawdza, podbija kolor cieni i cały dzień i wieczór trzyma je na powiekach jak trzeba ;)
Co do cieni.. pokochałam MakeupGeek. To naprawdę wysokiej jakości cienie, mocno napigmentowane, nie osypujące się, w bogatej gamie kolorów do wyboru. Nie sposób ich nie lubić i nie zachwycać się nimi.


Tusz od grudnia ten sam,  z zestawu z odżywką Inveo. Nie skleja rzęs, trwałość fenomenalna i mimo tych 3 miesięcy wciąż mokry jak przy pierwszym użyciu.
Na usta najczęściej trafia mineralna szminka w płynie Earthnicity, w kolorze Babydoll. Kolor cudowny, jak dla mnie wręcz idealny, ale niestety nietrwała jest. Mimo to i tak ją uwielbiam ;)


Perfumy TE jedne i jedyne w swoim rodzaju, które najchętniej wrzucałabym co miesiąc w ulubieńcach.. Alien Thierrego Muglera, w wersji wody perfumowanej (edp). Inne jej wersje też uwielbiam, ale to jednak nie TO ;)) Jedyne, niezastąpione i bardzo MOJE :)


Czy wśród moich ulubieńców są i Wasi? :))

32 komentarze:

  1. Nie znam twoich ulubieńców ale cieszę się że tobie służą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie Alien zwrócił moją uwagę :) Obecnie namiętnie go niucham, choć mam tylko próbkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam żadnego z tych ulubieńców. Szkoda ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoi ulubieńcy wydają się ciekawi, więc może kiedyś ich poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli chodzi o kosmetyki, oczywiście ich nie znam ;D Pod tym względem jestem ignorantką ;)
    No ale na widok Obcego bije mocniej serce :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę się bliżej przyjrzeć marce Makeup Geek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham Aliena! najlepszy zapach ever! :)
    Mam straszną ochotę na te cienie MUG ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Podkład Annabelle mam i lubię :) Zaintrygował mnie puder Velvet HD od Earthnicity, musi być cudowny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznam , że Twoi ulubieńcy są dla mnie nowością :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety żadnego z tych produktów nie znam...

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mam i nie znam żadnych tych produktów :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mnie interesuje ten puder matujący, ostatnimi czasy często mi się zdarza, że podkład mi się waży w strefie T i na dodatek bardzo szybko cera zaczyna mi się błyszczeć.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mam nic z tej listy, ale na cienie Mug sie slinie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Cienie Mug bardzooooo kuszące!

    OdpowiedzUsuń
  15. Spróbuj jako pierwszą warstwę na strefę T nałożyć Annabell w wersji matującej a później na całą twarz puder w wersji kryjącej. I jakiś puder utrwalający np. Erthnicity.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pod podkład nakładam na strefę "T" puder Earthnicity i efekt jest świetny (czasem używam go zamiennie z Amilie Angel Dust), później warstwę podkładu i na to odrobina pudru jeszcze
      nie ma sensu kolejnego podkładu kupować ;))

      Usuń
  16. Nie znam cieni MakeupGeek, ale kolory mają śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Podkład z Annabelle również uwielbiam, ale w wersji matującej. Kryjącego jeszcze nigdy nie miałam, ale jestem bardzo ciekawa.
    P.S. Zapraszam na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. uwielbiam tusz inveo! szkoda, że nie można go kupić samego...

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajnych masz ulubieńców :D Niektórych znam :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale śliczny ten brązer od Sensai :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zachwyciły mnie kolory tej paletki! :) Boskie są!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Masz Aliena sprzed reformulacji?:) Moja koleżanka sprawiła, że obudziło się we mnie zapachowe chciejstwo. Zapach Aliena przypadł mi do gustu. W zeszłym tygodniu wróciłam z Sephory z odlewką i przeżyłam spory szok. Nie poznawałam Aliena. Później okazało się, że zmienili formułę:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, sprzed refomulacji - najłatwiej go poznać po kolorze płynu, taki brudnawy, brunatny wręcz, ciemniejszy niż ten nowy
      niestety zapach wykastrowali :( ta nowa wersja edp to już zbliżona do edt, tak ziemiście i lekko pachnie :( nie jest tak słodki i skoncentrowany jak kiedyś
      jak rozwodniony :(

      Usuń
  23. Cienie z MakeupGeek wpisałam na swoją listę zachciewajek :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również bo choruję na nie już długi długi czas ;)

      Usuń
  24. Dokładnie, o JM Spa&Wellness było głośno i z dużą niesławą, teraz znów się bawią we współprace, ale na innych zasadach, ja na te chwile sie jeszcze nie przejechalam, wiec może zmienili nastawienie, ale nacisk kładłabym na może :D

    OdpowiedzUsuń
  25. a ja się kocham w minerałach LilyLolo :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam okazji poznać żadnego :O Z minerałami się nie lubię, ale chętnie bym się zapoznałam z tym pudrem Sensai :D

    OdpowiedzUsuń
  27. ah te Twoje cienie Inglota...zazdroszczE !

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję! :)
Proszę o nie wklejanie linków do swoich blogów, komentarze z nimi nie zostaną opublikowane. To nie miejsce na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...