piątek, 8 listopada 2019

CHRISTIAN LAURENT - Matujący mineralny podkład-serum Pour La Beaute

Ponownie na blogu witamy markę Christan Laurent. Tym razem recenzja bardzo lekkiego mineralnego podkładu-serum w płynnej formie, który nie tylko zapewnia wyrównanie kolorytu cery, ale także pielęgnuje skórę dzięki np. ekstraktowi z czarnej róży.


Matujący mineralny podkład-serum z wygładzającym ekstraktem z czarnej róży i kompleksem Royal Caviar™ wyróżnia się unikalną konsystencją LIQUID TO POWDER, która w kontakcie ze skórą zamienia się z płynnej w aksamitnie pudrową. Mineralne pigmenty łączą idealne krycie z naturalnym efektem „drugiej skóry”. Technologia 4M PIXEL FUSION z 24K złotem i jedwabiem zapewnia nieskazitelną i doskonale matową cerę przez 24h. Kompleks ANTI-POLUTTION chroni skórę przed działaniem wolnych rodników (kurz, smog, wiatr, promieniowanie słoneczne).




Podkład i pielęgnujące cerę serum w jednym? Jestem na TAK!
Podkład Christian Laurent to płynny, praktycznie wodnisty podkład. Z łatwością jednak się aplikuje, zapewniając bardzo lekkie, ale jak dla mnie wystarczające krycie. Ładnie zakrywa mniejsze naczynka, rumieńce, ujednolica koloryt cery. Wchłania się/zastyga szybko pozostawiając aksamitnie gładką cerę o jednolitym kolorycie. Nie jest wyczuwalny na twarzy. Cera jest matowa, przyjemna w dotyku. Nie pozostawia jednak płaskiego matu. Matuje cerę na dobre kilka godzin, w przypadku mojej mieszanej cery ok 5-6, choć i po tym czasie cera nie świeci się mocno. Dodatkowo delikatnie przypudrowany przetrwa cały dzień i wieczór.

Prezentuje się na twarzy bardzo naturalnie. Nie wyczuwa się go w ciągu dnia, dzięki czemu jest bardzo komfortowy w noszeniu. Docenią go jednak nie tylko osoby, które nie przepadają za ciężkimi podkładami.
Nie ściera się w ciągu dnia, nie warzy.

Tak jak producent obiecuje - jest jak druga skóra. Nie podkreśla suchych skórek, ani porów (nie wchodzi w nie). Nie podrażnia cery, ani nie zapycha. Na mojej bardzo wrażliwej cerze świetnie się sprawdza. Nie wysusza skóry.
A zawartość ekstraktu z czarnej róży, kompleksu Royal Caviar, 24k złota i jedwabiu pielęgnują cerę.


Dostępne są 4 odcienie, nie posiadam tylko nr 101.
Ale wybierając swój odcień nie sugerujcie się numeracją, najniższy numer nie oznacza najjaśniejszego odcienia. Np. 103 jest jaśniejszy od 102.
Ja używam obecnie 103, który jest ładnym, delikatnie żółtym odcieniem beżu.

Po aplikacji bardzo minimalnie podkład się utlenia, naprawdę niewiele, ale trzeba mieć to na uwadze testując podkład w drogerii.

Bardzo podoba mi się jego eleganckie, szklane opakowanie z pipetką. Całość utrzymana w biało-złotej kolorystyce. Ładnie prezentuje się buteleczka na toaletce, a przy tym jest bardzo praktyczna.


Warto dodać, że podkład pięknie pachnie! Śliczny, perfumeryjny, kwiatowy zapach umila każdą aplikację. Później już nie jest wyczuwalny.

Bardzo go polubiłam. Doceniam jego lekkość i niewyczuwalność na skórze w ciągu dnia.

Dostępny jest tylko w drogeriach Rossmann w cenie 39,99 zł za 30 ml.

5 komentarzy:

  1. Ostatnio ta marka się rozrasta i zyskuje na popularności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnej jakości kosmetyki, w dodatku w ładnych opakowaniach, więc nie dziwię się, ze marka zyskuje na popularności.

      Usuń
  2. 103 wydaje się jaśniejszy od 102.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygladaja bardzo ekskluzywnie, ciekawe czy polubilabym tak wodnista formule :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...