niedziela, 14 sierpnia 2016

PIXIE COSMETICS - Korektor pod oczy Reviving Under Eye Concealer

Korektor pod oczy od Pixie Cosmetics to nie nowość, od dość dawna jest w asortymencie firmy, jednak niedawno zmienili jego opakowanie oraz rozszerzyli gamę kolorów.
Dotychczas był tylko jeden w waniliowym odcieniu (o którym pisałam tutaj). Teraz są cztery odcienie i co ważne jeden z nich jest idealny do bardzo jasnej cery. Na tak jasny odcień szczególnie czekałam. Jednak zaprezentuję dziś całą dostępną gamę kolorów.



Pod względem właściwości, krycia, trwałości korektor jest identyczny, jak ten który recenzowałam już na blogu (klik).
Korektor kryje wręcz idealnie, radzi sobie z nawet dużymi cieniami pod oczami czy przebarwieniami od słońca. Wystarczy odrobinkę nabrać na opuszek palca i wklepać, w ten sposób najłatwiej się go aplikuje i osiąga się najlepsze krycie. Nie ma wręcz szans, żeby coś spod niego przebijało.
Działa jak PhotoShop w kremie, kryje niedoskonałości skóry pod oczami, wygładza skórę. Sprawia, że wszelkie oznaki zmęczenia znikają. Spojrzenie nabiera wyrazistości.

Jest on na bazie olejku rycynowego. Nie wysusza skóry pod oczami, nie jest też zbyt ciężki i tępy w rozprowadzaniu. Nie obciąża skóry, nie warzy się. Nie zbiera się w załamaniach skóry czy zmarszczkach, o ile utrwalimy go delikatnie pudrem. To też dobry sposób na przedłużenie jego trwałości, szczególnie przydatne teraz latem. Aż do demakijażu, po około 12 godzinach korektor kryje wciąż niemalże idealnie.




Przejścia pomiędzy poszczególnymi kolorami są delikatne. Na pewno każdy znajdzie dla siebie ten idealny kolor. Najjaśniejszym odcieniem jest nr 00 Creme Brulee - odpowiedni dla bladych, bardzo jasnych karnacji (dla mnie to idealny odcień na sezon jesienno-zimowy). Następny z gamy odcień 01 Vanilla Cream - jasny, ciepły odcień beżu (idealny odcień dla mnie na lato, ładnie współgra z podkładem Pixie Cosmetics w odcieniu Antique Beige). Kolejny odcień z gamy 02 Sweet Almond to średni, złocisty odcień beżu dla średniej karnacji, lekko opalonej. Odcień 03 Caramel Cream - ciepły, słoneczny beż dla śniadej i opalonej karnacji.


w cieniu
w cieniu
w słońcu
Żaden z tych 4 odcieni nie ma pomarańczowych tonów, ani różowych. Odcienie są idealnie skomponowane dla naszych polskich karnacji.

Mimo niewielkiego opakowania korektor wystarcza na miesiące wręcz, wydajność ma niesamowitą.

Opakowania zostały zmienione na prostsze i jak dla mnie dużo mniej eleganckie. Wykonane są z plastiku, troszkę mniej solidnego od poprzedniej wersji, jednak nie to jest najważniejsze, a działanie :)

Skład: Ricinus Communis Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Kaolin, Titanium Dioxide, Mica, Hydrogenated Coco-Glycerides, Sucrose Tetrastearate Triacetate, Cera Alba, Candelilla Cera, Copernicia Cerifera Cera, Squalane, Helianthus Annuus Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Stearyl Alcohol, Glycerin, Ascorbyl Palmitate, Retinyl Palmitate, Parfum, +/-[ CI 77492, CI 77491, CI 77499].
Cena: 48 zł 
Dostępny jest m.in. na stronie producenta PixieCosmetics.pl

Używałyście korektora Reviving od Pixie Cosmetics? Jak się u Was sprawdził?

17 komentarzy:

  1. Świetny jest ten najjaśniejszy kolor:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobno są świetne, chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. alee żółciutkie :D cóż za piękne kolorki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Po pierwszym teście nie byłam zachwycona tym korektorem, ale może dam mu jeszcze szansę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daj mu szansę ;) mnie z początku kiedyś też nie zachwycił... dopiero jak nauczyłam prawidło się go aplikować i utrwalać pudrem :)

      Usuń
  5. dla mnie 00, rzeczywiście, super, że nie są różowe.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie są spoko na co dzień, do lekkich dziennych makijaży. Na specjalne wyjścia odpadają, bo krycie nie jest jakieś mocne i jak dla mnie trwałość też nie powala, choć na co dzień jest dla mnie wystarczająca. Pudrem utrwalam zawsze, bo inaczej od razu by ze mnie spłynęły :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ja wole te w opakowaniach blyszczykowych

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś dawno temu miałam korektor z pixe. Nie pamiętam jednak czy to był pod oczy, chyba nie. Był świetny i mega wydajny, często zastępowałam nim podkład :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam go w planach, bo po tylu pozytywnych recenzjach wydaje się być naprawdę bardzo dobrym kosmetykiem:). Mimo że moja karnacja nie jest jasna, wypatrzyłam dla siebie odcień Creme Brulee.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolejny kosmetyk od pixie do wypróbowania. Muszę zamówić, szczególnie że nawet p. Ewa Gil poleca tę markę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A który odcień współgrałby z podkładem o odcieniu Saffron Whisper? Moja cera wpada delikatnie w róż, boję się, że Vanilla Cream byłby za żółty, za to Creme Brulee za jasny i za beżowy :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, najlepiej zapytać producenta ;) dobierze Ci odcień

      Usuń
  12. A jak jest z zapachem korektora? Ostatnio dostałam ten korektor w Shinyboxie i ma okropny zapach starego tłuszczu :( przypuszczam, że to z moim korektorem jest coś nie tak, ale chciałabym się upewnić..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olejek rycynowy ma taki nieciekawy zapach, wszystkie tak pachną...

      Usuń

Za każdy komentarz dziękuję! :)
Proszę o nie wklejanie linków do swoich blogów, komentarze z nimi nie zostaną opublikowane. To nie miejsce na reklamę.