środa, 17 sierpnia 2016

My Secret - nowości z bliska (Face Strobing, Face Matt Powder, Bronze'N'Blush Contouring Palette, Face'N'Body Bronzing Powder)

Ostatnie nowości My Secret w Drogeriach Natura schodzą niczym ciepłe bułeczki. Wiem, że ciężko je kupić, szczególnie rozświetlacz Face Strobing, który już jest hitem (i wcale się nie dziwię). Dzisiaj przybliżę Wam nie tylko rozświetlacz, ale puder matujący, wypiekany bronzer  i róż z bronzerem. Przekonajcie się czy warto na nie polować w drogerii.




FACE MATT POWDER

Puder matujący ma jaśniutki kolor, jednak ładnie się stapia nawet z opaloną cerą. Nie bieli, ani nie zauważyłam, aby dawał krycie, o którym zapewniał producent, ale nakładałam go też w niewielkiej ilości. Konsystencję ma bardzo delikatną, jedwabistą. Na pierwszym miejscu w składzie ma mikę, które nadaje pudrowi niesamowitej lekkości i jedwabistości. Odbija ona też ładnie światło, wygładzając optycznie cerę.
Dobrze się rozprowadza nie pyląc aż nadto.
Puder dość dobrze matuje, u mnie na około 3-4 godziny, ale w ostatnich dniach moja cera wyjątkowo dużo sebum wydzielała, więc to niezły wynik jak na drogeryjny puder.
Ładnie scala się on z podkładem mineralnym. I nawet muszę przyznać, że się z nim polubiłam, jednak ze względu na talk, który jest na 2 miejscu w składzie nie mogę go za często używać.

Kosztuje 15,99 zł, a jego pojemność to 9 g.
FACE STROBING

W opakowaniu rozświetlacz nie zachęca, ale uwierzcie, że to istne cudo. Jego konsystencja jest niezwykle lekka, kremowo-musowa, z łatwością się rozprowadza.  Z początku obawiałam się, że rozświetlacz będzie zbyt tłusty, jednak na twarzy nie pozostaje on odczuwalny, pozostawia on 'matową', jedwabistą warstwę... i niezwykle piękne rozświetlenie. Moc rozświetlenia można stopniować, od delikatnego naturalnego aż po taflę lodu.
Mimo niewielkiego opakowania jest on bardzo wydajny, a wcale go sobie nie żałuję przez ostatnie dni.
Odcień jest piękny, szampański, w delikatnie ciepłej tonacji. Idealny do rozświetlania kości policzkowych, łuku brwiowego czy łuku kupidyna. Świetnie sprawdzi się też do makijaży sesyjnych.
Dobrze się sprawdza przy każdej karnacji, jednak szczególnie efekt podoba mi się na opalonych, śniadych cerach.

Kosztuje 14,99 zł, a jego pojemność to 5,2 g.



FACE'N'BODY BRONZING POWDER


Wypiekany puder brązujący szczególnie mnie ciekawił. Wiedziałam, że ma mieć chłodny odcień i taki faktycznie ma, a do tego ma cudowne jedwabisto-satynowe wykończenie, które całkowicie mnie uwiodło.
Na moich swatchach niestety wyszedł na troszkę cieplejszy odcień niż jest w rzeczywistości. Ale uwierzcie to piękny, prawdziwie chłodny brąz. Idealny do konturowania twarzy, ale także do ocieplania. Świetny, wielowymiarowy odcień.
Błysk nie jest nachalny, nie ma tu żadnych drobinek brokatu, a jedynie satynowe wykończenie.
Napigmentowany jest on bardzo dobrze. Już po jednym pociągnięciu pędzlem skóra wygląda świeżo, młodo i promiennie. Idealny do szybkich, dziennych makijaży, ale nie tylko.
Trwałość bardzo dobra, u mnie przez około 10 godzin wygląda nienagannie na twarzy. Kolor nie blaknie w ciągu dnia, nie traci na intensywności.

Puder brązujący kosztuje 15,99 zł a  jego pojemność to 9 g.


BRONZE'N'BLUSH CONTOURING PALETTE

Zestaw do modelowania twarzy to udany duet: róż w delikatnym, cukierkowym odcieniu oraz bronzer w ciepłej tonacji.
Rzadko w paletkach spotykam tak ładne i uniwersalne róże. Ten wyjątkowo mi się spodobał, ma delikatny, cukierkowy odcień różu, idealny do każdej karnacji, choć naładniej chyba podkresla jasną cerę, nadając jej od razu naturalny, promienny wygląd. Odmładza i za to szczególnie go lubię ;) Ciężko zrobić sobie nim krzywdę. Łatwo się aplikuje, nie pyli, a pigmentację ma bardzo dobrą. Wykończenie matowe.
Bronzer zaś ma delikatny odcień ciepłego brązu. Także idealny do bardzo jasnej bądź delikatnie opalonej jasnej cery. Wykończenie tak jak róż ma matowe, pigmentację bardzo dobrą. Idealnie sprawdza się do ocieplenia cery, ale do konturowania także. Odcień mimo, że jest dość ciepły to daleko mu do pomarańczy czy odcieni cegły.
Trwałość bardzo dobra, aż do demakijażu kolory pozostawały niemalże tak samo intensywne jak zaraz po aplikacji.

Zestaw kosztuje 15,99 zł, a jego pojemność to 8,4 g.

Kosmetyki My Secret dostępne sa w Drogeriach Natura.

Przy okazji kosmetyków z Drogerii Natura... Marka Sensique wypuściła właśnie zmywacze do paznokci w 5 egzotycznych zapachach: kiwi, mango, winogrona, orchideii i magnolii. W ofercie jest też przełomowy produkt do ściągania/zmywania lakieru hybrydowego!! Co mnie szczególnie cieszy i na pewno z przyjemnością przetestuję te cuda.



Który kosmetyk w szczególności Was zainteresował? Skusiłyście się już na nowości My Secret?

9 komentarzy:

  1. Nie miałam styczności z tą marką :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem pod wrażeniem tego rozświetlacza! Masz rację, że wygląda zupełnie inaczej. Na żywo pewnie prezentuje się jeszcze lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawią mnie te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam "Strobing" i baaardzo mi się podoba :)) Chyba czas na resztę ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Akurat jutro idę na zakupy do Natury, to przyjrzę się im z bliska :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam pierwotnie kupić ten zestaw do konturowania, ale będąc w Naturze stwierdziłam, że jednak pierwsze co przygarnę, to będzie bronzer;) teraz mam jeszcze ochotę na ten rozświetlacz, więc pewnie w przyszłym miesiącu zrobię napad na Naturę:) może jakaś promocja się jeszcze trafi;)

    OdpowiedzUsuń
  7. PUDER z chęcią bym przygarnęła.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałam się skusić na ten puder, ale ostatecznie zrezygnowałam, bo moja cera ostatnio się mocno przetłuszcza :( poza tym nie mam pojęcia, dlaczego do tej pory Cię nie obserwowałam. Oczywiście już to nadrobiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio w Naturze kupiłam własnie ten face strobing i bronzer z różem. Są świetne, łatwo się nakłada, dają fajny efekt. W takiej cenie grzech nie wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję! :)
Proszę o nie wklejanie linków do swoich blogów, komentarze z nimi nie zostaną opublikowane. To nie miejsce na reklamę.