niedziela, 18 września 2016

TOŁPA Specialist. - Krem do twarzy 'Matowa skóra'

Zawsze unikałam matujących kremów do twarzy. Dawniej pozostawiały nieprzyjemną białą, pudrową warstwę. Wysuszały cerę, co tylko wzmagało wydzielanie sebum. Zraziłam się do nich bardzo. Niedawno Tołpa wypuściła nową serię Specialist, a w niej między innymi krem matujący. Ciekawi jesteście jak się spisał?


 "Krem jest przyjazny dla skóry wrażliwej. Natychmiast matuje skórę i zapewnia jej optymalne nawilżenie. Reguluje wydzielanie sebum i zapobiega błyszczeniu do 8 godzin. Twarz w strefie T pozostaje świeża, gładka i matowa. Zwęża rozszerzone pory i ogranicza powstawanie zaskórników. Stopniowo odnawia naskórek i rozjaśnia przebarwienia wyrównując koloryt skóry. Łagodzi zaczerwienienia i podrażnienia."


Krem zamknięty jest w bardzo zgrabnej tubce mieszczącej 40 ml kosmetyku.
Konsystencję ma bardzo lekką, błyskawicznie się wchłania pozostawiając matową cerę. Nie nadając tym samym płaskiego matu. Widocznie zmniejsza widoczność porów, wygładza skórę pozostawiając ją niesamowicie gładką, przyjemna w dotyku i co ważne bez jakiegokolwiek błysku.
Idealnie sprawdza się jako krem pod makijaż. Pięknie współgra z podkładem mineralnym. Przedłuża trwałość makijażu. Zaś cera pozostaje matowa na kilka godzin, może w moim przypadku nie na 8 jak obiecuje producent, ale na ok 5-6 co jest bardzo dobrym wynikiem. Szczególnie, że testowałam go przez całe upalne lato.

W swoim składzie ma on 1% cynku PCA oraz 1% kwasu fitowego. Dzięki temu cera po kilku tygodniach nabrała blasku, a wszelkie niedoskonałości oraz plamy po nich zniknęły, bądź się rozjaśniły. Nawet krem zadziałał na moje plamy od słońca, co mnie szczególnie zaskoczyło. Przez dobre kilka dni zastanawiałam się co sprawiło, że one nagle stały się mniej widoczne, dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że to ten krem tak cudnie wyrównał kolor mojej cery. Cieszy mnie to bardzo, tym bardziej, że zaczynąc używać tego kremu oczekiwałam od niego tylko matowienia cery.

Krem nawilża cerę, nie wysusza jej ani nie podrażnia w żaden sposób. Nie zapycha.
Jednak to nie koniec jego zalet, ma jeszcze przynajmniej jedną - prześlicznie pachnie! Zapach jest niezwykle piękny, kwiatowy, świeży. Absolutnie nie duszący, ani nie mdły. Umila mi on każdy poranek i coś czuję, że nigdy mi się nie znudzi.
Cudeńko! A wszystko to w przystępnej cenie 24,99 zł - jednak kosmetyki Tołpa często bywają ostatnio w promocjach, gdzie np. drugą sztukę można kupić za 1 grosz. Tylko polować! A co jak co, ten krem warto mieć w swojej kosmetyczce.

Pojemność: 40 ml
Cena: 24,99 zł
Dostępny
np. w Drogeriach Rossmann

7 komentarzy:

  1. Z tego co czytam - jest,to idealny kosmetyk na moje potrzeby skórne.

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurcze, zachęciłaś mnie, chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To prawda, że teraz kremy matujące są już zupełnie inne. Też miałam z nimi kiedyś złe doświadczenia (w efekcie skóra przetłuszczała się jeszcze bardziej), ale w ostatnim czasie próbowałam kilku kremów matująych i to już zupełnie inna bajka!

    OdpowiedzUsuń
  4. skoro warto go mieć, to ja będę na niego polować :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wyprobowałam szampony Tołpa i mnie uczulały. Ciekawa jestem jak moja cera zareagowałaby na kemy. Może jeszcze nie skreślę tej marki. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam cerę suchą, więc nie potrzebuję dodatkowego zmatowienia.

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję! :)
Proszę o nie wklejanie linków do swoich blogów, komentarze z nimi nie zostaną opublikowane. To nie miejsce na reklamę.