wtorek, 12 kwietnia 2016

TIGI Bed Head After Party - krem wygładzający i nabłyszczający włosy

Mam bardzo trudne do okiełznania włosy. Kręcone, z natury suche i puszące się. Jak to bywa... najlepiej czuję się w prostych, gładkich włosach. Jednak nie jest to takie proste. Nie wystarczy byle jaka prostownica i pierwszy z brzegu spray ochronny czy krem wygładzający.Przerobiłam już większość preparatów, zarówno łatwo dostępnych drogeryjnych, jak i tych profesjonalnych, dostępnych tylko w zakładach fryzjerskich i online. Naprawdę mało który produkt sprawdził się na moich włosach, właściwie były/są to tylko 3 produkty. I dziś właśnie o jednym z nich... o kremie do włosów TIGI Bed Head After Party, który ma za zadanie nie tylko wygładzić włosy, ale także je nabłyszczyć.


Już samo opakowanie zwraca na siebie uwagę - neonowy róż, którego nie da się nie zauważyć. Higieniczny 'air less', dzięki któremu produkt zużyjemy do ostatniej kropli.


Pachnie przepięknie, słodko i soczyście, jabłkowo. Przypomina mi troszkę mojego ulubionego jabłkowego Mentosa ;)
Zapach utrzymuje się na włosach aż do następnego mycia.

Krem można używać zarówno na mokre, jak i suche włosy. Przetestowałam go na oba te sposoby i za każdym razem efekt był taki sam. Jaki? Natychmiastowo wygładzone i ujarzmione włosy. Podatne na prostowanie. Po użyciu tego kremu wystarczy, że każde pasmo raz przeciągnę prostownicą, co kiedyś było nie do pomyślenia.
Włosy po jego użyciu są gładkie i takie pozostają aż do następnego mycia. Nie straszna im wilgoć.
I tak jak obiecywał producent, krem nadaje im blasku. Włosy są idealnie proste, gładkie i błyszczące. Niesamowicie miękkie i przyjemne w dotyku. Wyglądają zdrowo i świeżo.

Nie skleja włosów, ani nie pozostawia tłustych strąków.
Jedynie trzeba uważać z dawkowaniem (w nadmiarze obciąży włosy), produkt jest naprawdę bardzo wydajny. Na moje włosy (za ramiona) wystarczy ilość wielkości orzecha laskowego, a jest to dosłownie pół pompki.
Wydajność bardzo dobra, a więc i cena bardziej do zniesienia. A Tigi Bed Head After Party zdecydowanie jest wart swojej ceny.
Przy moich opornych włosach spisał się na szóstkę.

Dostępny jest na dcdpaznokcie.pl w cenie 41,21 zł oraz w hurtowniach Silhouette DCD.

Jakich produktów używacie do ujarzmienia swoich włosów?
Znacie produkty TIGI? Jak się u Was sprawdzają?

6 komentarzy:

  1. Pierwsze słyszę o tym produkcie, ale przydałby mi się w podbramkowych sytuacjach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam ten produkt i jak dla mnie nie wart tych pieniędzy ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Kosmetyki TIGI mają najlepsze zapachy! :) Widzę, że mamy podobne włosy naturalne... czemu je prostujesz?! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mam dosyć tego suchego puchu... ;) wstyd do ludzi z nim ... Ale nie prostuje ich codziennie, na szczęście. Od czasu do czasu ;)

      Usuń
    2. a metoda OMO? :)) w lokach siła! :-)

      Usuń
  4. Mam falowane włosy. Nie potrzebuję na szczęście takiego produktu. :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję! :)
Proszę o nie wklejanie linków do swoich blogów, komentarze z nimi nie zostaną opublikowane. To nie miejsce na reklamę.