piątek, 8 maja 2015

Chrimaluxe - mineralny puder matujący

Co jak co, ale kosmetyki mineralne wielbię ponad wszystkie inne. Od ponad 3 lat doceniam ich właściwości, nie tylko kryjące (w przypadku podkładów), czy matujące.. ale także pielęgnacyjne. Nie zapychają cery, a nawet pomagają w leczeniu niedoskonałości.  Bardzo cieszy mnie to, że w Polsce pojawia się co rusz nowa firma oferujące mineralne kosmetyki. Jedną z nowości na naszym rynku są kosmetyki mineralne Chrimaluxe. W ofercie firmy mamy mineralne podkłady, pudry, cienie oraz  korektory... Dziś przybliżę Wam ich puder matujący.


Co pisze o nim producent?
Matujący puder mineralny, który po nałożeniu nadaje skórze naturalnego, zdrowego wyglądu. Z przeznaczeniem dla osób z tłustą cerą i nadmiarem wydzielania się sebum. Puder, który nie zapycha porów i pozwala skórze oddychać przez cały dzień.

O kosmetykach Chrimaluxe czytałam już z rok temu, ale dostępne były tylko w Niemczech (stamtąd pochodzą), a transakcje i zamówienia zza granicy wciąż mnie przerażają... 
Puder matujący bardzo mnie ciekawił, bowiem w składzie ma tylko 2 składniki: mikę oraz białą glinkę. Dlatego też to na niego jako pierwszego z tej firmy się zdecydowałam.


Konsystencja pudru mimo sypkiej formy jest bardzo kremowa. Bardzo dobrze się rozprowadza - nie pyli podczas aplikacji.
Nie bieli, jest w pełni transparentny. Nie daje efektu 'płaskiego matu'. Bardzo ładnie wygląda na twarzy. I za to szczególnie go polubiłam.


Sitko w pudrze ma dość duże dziurki, dlatego też połowę zabezpieczenia zostawiłam - tym bardziej, że sitko nie jest zasuwane.

Na mojej mieszanej cerze puder dość dobrze się sprawdza. Matuje na ok 4 godziny, później moja cera wymaga poprawek - ale strefę T mam naprawdę bardzo tłustą (bez pudru świecę się już po 30-40 minutach).
Przy tym składzie to bardzo dobry efekt.

Puder nie wysusza skóry! 
Dobrze sprawdzi się też na normalnej cerze, a nawet suchej (do utrwalenia makijażu). 
Skład tak jak pisałam na wstępie bardzo krótki i przyjazny. Nie ma szans, aby podrażnił czy zapchał (nawet najbardziej wrażliwą na to cerę).

Puder kosztuje 45,50 zł / 5g.

Znacie kosmetyki Chrimaluxe? Jak się u Was sprawdzają?
Używacie mineralne kosmetyki?

15 komentarzy:

  1. Ciekawe, nigdy o nim nie slyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hmm, zachęcający :) też mam bardzo tłustą cerę

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie miałam nic z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o tej firmie wiele dobrego. Fajnie, że są takie minerałki :) Mnie jednak przeraża nakładanie sypkiego podkładu ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście wiem, że tu piszesz o pudrze, gwoli wyjaśnienia :) Tylko puder to spoko, ale podkładu sobie nie wyobrażam :D

      Usuń
    2. Oj spróbuj ;) nakłada się szybko a efekt przechodzi najśmielsze oczekiwania... ;) naprawdę warto
      sypkiej formy się nie bój, te proszki są bardzo kremowe jak na tą formę ;) nie pylą ani nic.. tylko trzeba odpowiednim pędzlem ....

      Usuń
    3. Ano właśnie, ja takiego nie mam :) Pewnie chodzi o pędzel typu flat top? Nawet mam jakąś miniaturę podkładu od ecolore i bardzo chciałabym ją wypróbować, ale boję się, że zainwestuję w pędzel, a nic z tego nie będzie :) Jestem tak przyzwyczajona do nakładania podkładu opuszkami palców, że nie wyobrażam sobie inaczej...

      Usuń
    4. Flat topem mi osobiście najlepiej się nakłada. Oby nie 'zbyt luźnym' nakładać bo mało co na twarzy zostanie ;) a podkład ma kryć lub chociaż wyrównać koloryt ;)

      opuszki miałabyś czyste ;)))) ha! Kolejny plus ;)

      Usuń
  5. o nie Alieneczko Mineralna Kasia nie może przekjść obok tego kosmetyku obojętnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Puder mineralny jest moim skrytym marzeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię kosmetyki mineralne. O tej firmie nigdy nie słyszałam, ale skoro tak zachwalasz, to może wypróbuję ?

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam kosmetyków tej firmy, ale chętnie kiedyś poznam ich puder :)

    PS. jak tam efekty po stosowaniu serum Murier lash?? :)
    I skusiłam się w końcu na cienie Neauty Minerals :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzęsy wydają mi się dłuższe i nowe widzę takie juz nawet 0,5 cm.. muszę zdjęcia zrobić i porównać ;)
      a jak u Ciebie?

      Jakie kolory wybrałaś z Neauty? ;)

      Usuń
    2. Myślę, że wydają się ładniejsze, ale za jakieś 10 dni zrobię porównanie wraz ze specjalną miarką ;D będę wiedziała czy coś urosły :)
      Wzięłam: bunch of lilac, chestnut rain, acorn cap, volcanic ash, in the woods, gold rush i sandy beach :) Ogólnie nastawiłam się bardziej na matowe cienie :)

      Usuń
    3. A byłam pewna, że i na turkus się skusisz ... ;)
      Acorn i Volcanish uwielbiam ;) Sandy Beach do każdego makijażu używam, idealny do rozcierania ...

      Usuń

Za każdy komentarz dziękuję! :)
Proszę o nie wklejanie linków do swoich blogów, komentarze z nimi nie zostaną opublikowane. To nie miejsce na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...