niedziela, 24 lutego 2013

Beyonce 'Heat' edp - zmysłowej słodyczy moc

Wodę perfumowaną Beyonce HEAT poznałam i nie ukrywam, że od razu bardzo polubiłam zaraz po jej premierze w 2010. Kupiłam tester, w największej pojemności - 100ml (od pełnowymiarowego opakowania różnią się tylko brakiem korka i kolorowego kartonika).


Opis (zaczerpnięty z douglas.pl):
Beyoncé Heat to połączenie stylu glamour, klasyki i elementów vintage. Zapach jest zamknięty w olśniewającym, szklanym flakonie. Łączy pożądanie z finezją, oddaje moc, seksowność i wyjątkowość perfum...Feel the Heat.

nuty zapachowe:
olejek neroliNeroli,  brzoskwinia Peach, magnolia Magnolia, orchidea Orchid
piżmoMusk wiciokrzew Honeysuckle, migdały Almond , makaroniki Macarons
ambraAmber. tonka Tonka Bean, sekwoja Sequoia



Moja opinia:
 Tak jak pisałam wyżej, zapach znam już 3 lata. Spodobał mi się od razu.
W pierwszych sekundach wyczuwam słodziutką, dojrzałą brzoskwinię jakby w cukrowej, delikatnie karmelowej otoczce, to chyba makaroniki ;)). Gdzieś w tle delikatnie pobrzmiewają kwiatowe nuty: orchidea i magnolia.
Po chwili dochodzi do nich piżmo i ambra, jednak przez cały czas brzoskwinia i makaroniki wiodą pierwsze skrzypce.

Zapach jest bardzo słodki, wręcz ulepny, intensywny i wyrazisty.
Z drugiej strony zmysłowy, tajemniczy, pociągający i uwodzicielski.

Mój jesienno-zimowy ulubieniec, ale w chłodniejsze dni wiosną czy latem także używam.
Uzależniający bardzo :))
Zapach, który mam nadzieję, że zawsze będzie w mojej kolekcji.
Przyjemny, słodki otulacz :)))

Trwałość bardzo dobra - ok. 8-9 godzin, na ubraniach czy włosach nawet 2 dni.

Atomizer chodzi dosyć ciężko, ale to może tylko mój egzemplarz (?).
Sam flakon niestety bardzo nieporęczny, ciężko się go używa, nie ma szans, żeby złapać flakon jedną ręką i perfumować się... a przynajmniej w tej największej pojemności.


Kod z naklejką znajduje się na spodzie flakonu.


Swój flakon kupiłam za niecałe 90zł / 100ml na Allegro.

Znacie zapach Beyonce Heat? Lubicie. używacie? ;)

19 komentarzy:

  1. Nie miałam, ale zapowiada się interesująco, szkoda, że zapachu nie czuć przez ekran ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również chciałabym poczuć zapach przez ekran, wnioskując pobieżnie z nut zapachowych, ma szansę mi się spodobać. Myślę że trwałość ma super.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam Beyonce Heat Rush :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam, mam próbki,
      ładne ale do klasyka Heat wg mnie się nie umywa
      Rush są lżejsze i całkowicie inne..aczkolwiek nadal słodkie
      a liczyłam, że to będzie jakaś wersja 'urozmaicona' Heat.. a nie coś całkowicie innego..

      Usuń
  4. Ja używałam :) Ale mi się właśnie kilka dni temu skończył, a też kupowałam dwa lata temu na allegro tester 100 ml jak Ty :) Tylko że ja chyba 80 zł dałam :P I jeszcze wtedy kupiłam też 100 Celine Dion Sensational - uwielbiam te perfumy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z wysyłką chyba niecałe 90zł dawałam, w sumie to już nie pamiętam, ale jakoś tak ;)
      a testery najbardziej się opłacają ;)
      Celine Dion Sensational nie znam ...

      Usuń
  5. Mmmm ;) Heat jest świetny! Mam nadzieję, że za niedługo zasili szeregi mojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. ja lubię ;)
      za to paczuli nie znoszę ;)

      Usuń
  7. oj, luuubię to :D napalam się teraz na nowsze wersje- rush i midnight. niby drogie są, bo gdzieniegdzie kosztują tyle co perfumy z wyższej półki, ale w UK znalazłam sklep, gdzie 100 ml. można kupić za niecałe 20 funtów, czyli w tej chwili mniej niż 100 złotych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. midnight jeszcze nie testowałam, bardzo mnie ciekawią
      ale póki co za dużo tych zapachów już mam
      muszę się nacieszyć nimi i pozużywać

      Rush mi się nie podobają, nudne ;) i 'niezadziorne'
      zresztą wyżej pisałam o nich w odpowiedzi do postu Mrs.Arbuzowa :)

      Usuń
  8. nie miałam możliwości poczuć tę woń ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. mm bardzo ładny jest ten zapaszek.

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba nie wąchałam go w drogerii, ale spodobał mi się nowy zapach od Beyonce, o fioletowym kolorku :) Czekam na jakieś promocje, bo atomizera nie chcę :P

    OdpowiedzUsuń
  11. ja zawsze kręcę się koło tego zapachu, kręcę, ale w końcu nie mogę się zdecydować, choć przyznam, że bardzo mi się podoba;]

    OdpowiedzUsuń
  12. Na początku nie bardzo mi odpowiadał, ale coraz bardziej się do niego przekonuję, ostatnio aż mnie korciło, żeby kupić. Wtedy przypomniało mi się denko, ale z pewnością nie raz się jeszcze koło nich zakręcę : ))

    OdpowiedzUsuń
  13. nie używałam, nie wąchałam, muszę gdzieś "niuchnąć" w perfumerii :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo podoba mi się ten zapach.

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję! :)
Proszę o nie wklejanie linków do swoich blogów, komentarze z nimi nie zostaną opublikowane. To nie miejsce na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...