wtorek, 5 lipca 2016

DORSIM - Barley Grass - Liofilizowana młoda trawa jęczmienia czterorzędowego

Dawno, dawno temu... A dokładnie ponad 2 lata temu dowiedziałam się o cudownych właściwościach młodego jęczmienia (barley grass). Długo się nie zastanawiałam, od razu zakupiłam największe opakowanie jakie znalazłam... A była to ogromna 0,5 kg saszetka z magicznym, zielonym proszkiem. Dlaczego magiczna? Otóż jego działanie bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Dlatego dziś choć w kilkunastu zdaniach przedstawię Wam jego właściwości... I polecę produkt, który przez moją 2-letnią przygodę z młodym jęczmieniem okazał się najsmaczniejszy, ale i najlepszy w działaniu... A mowa o Barley Grass od DORSIM.


Młody jęczmień od Dorsim mieści się w zgrabnym, plastikowym słoiczku. W kartoniku znajdziemy też miarkę - plastikową, niewielką łyżeczkę.





Co ważne mamy tutaj nie zmieloną, suchą trawę jęczmienną, a sproszkowany sok, który jest dużo bardziej wartościowym produktem. Warto na to zwracać uwagę.

Kupując moją pierwszą trawę jęczmienną nie wiedziałam o tym, ale miałam szczęście, że trafiłam właśnie na sproszkowany sok. Następny zakup jednak okazał się jedną wielką porażką, ponieważ trafiłam na zmieloną, suszoną trawę. Różnica w smaku przeogromna, ale we właściwościach niestety także. O czym przekonałam się sama i dopiero wtedy dowiedziałam się o różnicach między tymi jęczmieniami.

Barley Grass rozpuszczamy w szklance wody lub soku. Dodajemy jedną miarkę - co ważne nie możemy mieszać mikstury metalową łyżeczką!

Niestety jęczmień ma specyficzny smak, w końcu to trawa. Ale bez obaw, nie jest ani gorzki, ani jakoś bardzo niedobry. Poprostu trawiasty i początkowo z wodą nie mogłam go przełknąć. Najlepiej mi smakuje z wodą z cytryną lub z kwaśnymi sokami (pomarańczowym, grapefruitowym itp.), nie jest wtedy taki mdły.

Jęczmień od Dorsim ma zdecydowanie najlepszy smak, spośród tych, które miałam. Jest najlepiej rozdrobnionym sproszkowanym sokiem, najlepiej też się rozpuszcza w wodzie. Nie ma tego typowego 'piaskowego' posmaku. Nie jest też mdły. Choć nadal czuć, że to trawa ;)

Czas opisać działanie, które jest tutaj najważniejsze :)
Za co szczególnie polubiłam młody jęczmień?
Żaden inny suplement diety, ani nic innego nie dodaje mi niemalże natychmiastowo takiej dawki energii. Nawet kawa nie pobudza mnie tak do działania (choć wielbię ten napój i piję go codziennie litrami).

Po 10 minutach już od wypicia czuję, że organizm dostał przeogromną dawkę witamin, mikroelementów. A tych w nim nie brakuje... Nie będę ich wszystkich wymieniać, ale mnie szczególnie przekonały do picia jęczmienia duże ilości witaminy A, E, C, D i K. Jęczmień ma także bardzo dużo beta-karotenu (6 razy więcej niż marchew), żelaza (5 razy więcej niż szpinak), wapnia (11 razy więcej niż mleko) a także potasu i magnezu.
Nie ma nic lepszego na szybkie zregenerowanie organizmu. Nic tak nie dodaje energii i nie pobudza do życia jak on. Wielbię go szczególnie w jesienno-zimowe dni, kiedy pogoda dobija, a nastrój i energia jest równa zeru.

A co oprócz energii i powera do działania?
Jęczmień bardzo dobrze wpływa także na trawienie, poprawia perystaltykę jelit.
Wspomaga odchudzanie.
Odkwasza organizm, kiedyś miałam z tym duży problem (głównie przez picie zbyt dużej ilości kawy i zbyt mało warzyw i owoców w diecie, słodycze także tutaj nie pomagały).
Wzmacnia organizm, poprawia kondycję skóry, paznokci oraz włosów.Obniża ciśnienie krwi oraz reguluje cukier - szczególnie tutaj polecam go osobom chorym na cukrzycę, ale nie tylko. Przetestowane na mamie ;) u niej także bardzo dobrze się sprawdza i mimo początkowej niechęci do picia trawy, w końcu także przekonała się o jego cudownych właściwościach.

Jęczmień jak widać ma mnóstwo zalet. Przez 2 lata nie doszukałam się w nim żadnych wad. Ubóstwiam go za działanie. A na efekty nie trzeba długo czekać.

Nie ma też żadnych przeciwwskazań.

Co ważne jeszcze Barley Grass nie zawiera glutenu, który jest obecny tylko w ziarnach.

Polecam każdemu, szczególnie przemęczonym osobom, bądź po przebytych chorobach z osłabionym organizmem.
Żadne inne zioła, ani suplementy nie pomogły mi tak jak młody jęczmień - kupić go można w przeróżnych formach od proszku po tabletki - choć ja Wam polecam sproszkowaną formę. Smak nie jest zły, a działanie jest dużo szybsze, lepsze i w ogóle łatwoprzyswajalne :)

Opakowanie wystarczyło mi na ponad miesiąc (piłam jęczmień tylko raz dziennie), wydajność bardzo dobra.

Zachęcam do odwiedzenia strony sklepu DORSIM, tam możecie go zakupić, nawet obecnie jest promocja na Barley Grass.

Ciekawa jestem czy znacie młody, zielony jęczmień? Mieliście okazję już go pić?
Jak u Was zadziałał?

6 komentarzy:

  1. Ja jeszcze nie piłam go, ale może kiedyś.. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś o tym czytałam, ale dopiero teraz znowu jakoś temat do mnie wrócił. Zastanawiam się co lepsze czy proszek czy kapsułki do połykania?

    OdpowiedzUsuń
  3. dobrze wiedzieć, że jęczmień jęczmieniowi nie równy, lepiej kupić ten lepszej jakości aby pozytywnie wpłynął na zdrowie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam, udało mi się go wygrać, problem w tym że nie wie czy można go pić przy karmieniu piersią?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytując:
      "Nie ma przeciwwskazań do picia soku z jęczmienia podczas ciąży i karmienia piersią, ale należy uważać na jego ilość w diecie, ponieważ może mieć działanie przeczyszczające dla dziecka".

      https://www.facebook.com/dorsimspzoo/posts/649263421892939?notif_t=like&notif_id=1467951655689164

      Usuń

Za każdy komentarz dziękuję! :)
Proszę o nie wklejanie linków do swoich blogów, komentarze z nimi nie zostaną opublikowane. To nie miejsce na reklamę.