środa, 25 maja 2016

L'Oréal Paris - False Lash Wings Sculpt - maskara, kreator rzęs

W makijażu najbardziej lubię podkreślać oczy, tusz jest jego nieodłącznym elementem i nie wyobrażam sobie makijażu bez niego. Chętnie sięgam po nowości i dziś opiszę Wam jedną z nich:

L'Oréal Paris False Lash Wings Sculpt

 
 Opakowanie tuszu bardzo mi się spodobało, eleganckie, w srebrno-niebiesko-czarnym kolorze.



Szczoteczka od razu mnie zaintrygowała, z taką jeszcze nigdy się nie spotkałam.
 Silikonowe szczoteczki dobrze się u mnie sprawdzają, jednak nie wszystkie. Muszą mieć dużo, długich 'włosków', aby dobrze rozczesały moje długie rzęsy. Tutaj mamy mikroskopijne z dużą ilością tuszu do rzęs. Nasze początki niestety nie były łatwe. Aplikacja kończyła się posklejanymi rzęsami. Jednak już po 3-4 aplikacjach doszłam do wprawy, a sam tusz bardzo polubiłam.


Maskara  mocno podkreśla rzęsy kruczoczarnym, dobrze napigmentowanym tuszem. Pogrubia je tak dobrze, że jedna warstwa w zupełności wystarcza, aby nadać spojrzeniu wyrazistości i głębi.
Dzięki idealnie wyprofilowanej szczoteczce aż od nasady dociera ona do najmniejszych, najgłebiej osadzonych rzęs nadając efekt tightline, czyli wypełnienia luk między rzęsami.
Nie skleja już rzęs (i naprawdę nie zrażajcie się po pierwszych użyciach jej, jeśli efekt Was nie zadowoli). Nie pozostawia grudek, nie kruszy się w ciągu dnia, ani nie rozmazuje nad brwiami. Pod względem trwałości (i nie tylko) jest idealny.
Tusz nie usztywnia rzęs, pozostawia je elastyczne, lekkie i nieobciążone.
Z efektu na rzęsach także jestem zadowolona.
Na poniższych zdjęciach jest jedna warstwa tuszu:




A Wam jak się podoba efekt? 

Jak się u Was sprawdzają tusze do rzęs od L'Oreal? Jesteście zadowolone z nich? Który polecacie szczególnie?

25 komentarzy:

  1. Dawno temu miałam pierwszą wersję tego tuszu i wspominam bardzo mile :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przecież to jest nowość. O jakiej pierwszej wersji mówisz?

      Usuń
    2. Bo FLW jest cała seria, tylko z innymi szczoteczkami były

      Usuń
    3. A formuła jest taka sama?

      Usuń
  2. masz pięknie długie rzęsy :) ale myślałaś może o kępkach od czasu do czasu, żeby zagęścić? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;)
      Nieeeee, nigdy nie kleiłam nawet i nie chcę ;) nie mam cierpliwości do takich rzeczy. ..

      Usuń
    2. a po co ma kleić , Ma swoje śliczne długie! A tusz tylko podkreśla jej piekne rzęski

      Usuń
  3. Miałam oryginalną wersję tego tuszu i okropnie go wspominam :P.

    OdpowiedzUsuń
  4. Osobiście bardzo lubię ten tusz:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem pod wrażeniem, 1 warstwa a taki fajny efekt :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Swoje rzęsy masz piękne. Na tusz czekam, sprawdzę i dam znać jak u mnie wypadnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tusz jest naprawdę bardzo fajny. Juz po pierwszym użyciu skradl moje serce. 😊

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kiedyś w starszej wersji i lubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. mnie się podoba, kocham tusze L'Oréal . u mnie podobny efekt daje teraz telescopic bo mam bardzo długie rzęsy, może nie ma takiego podkręcenia bo to zupełnie inna szczotka ale i tak jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ masz piękne oczy! Ten tusz dodaje im uroku, bo ślicznie Ci wydłużył rzęsy. Też mam, używam i uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. ooo efekt super i szczoteczka fajna

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja z tuszy Loreal lubię klasyczny volume million lashes ale używam też golden black i oba bardzo lubię :) Ostatnio kupiłam Feline i u mnie koszmarnie skleja rzęsy :(( Wings jeszcze nie próbowałam :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny efekt. Ja lubię telescopiki, albo Volume Milion Lashes :)

    OdpowiedzUsuń
  14. W ogóle nie przypuszczałam, że tak polubię ten tusz. Początki nie były łatwe, ponieważ szczoteczka jest dość nietypowa. Na ogół nie używam tych silikonowych, wolę włochate. Z czasem jednak nabrałam wprawy i jestem oczarowana tą maskarą:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ładny efekt daje ;) Ta szczoteczka ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  16. Twoje rzęsy wyglądają przepięknie. Są tak długie jakby były sztuczne. Wow!

    OdpowiedzUsuń
  17. Choć efekt jest świetny,to ta SZCZOTECZKA nie do końca do mnie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam Sculpt już od ponad mc-a i mogę smiało powiedzieć ,że jest świetny. Na moich rzęsach idealnie się nakłada,rozczesuje je i wydłuża

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję! :)
Proszę o nie wklejanie linków do swoich blogów, komentarze z nimi nie zostaną opublikowane. To nie miejsce na reklamę.