wtorek, 19 kwietnia 2016

PHARMACERIS T - Oczyszczający dermo-peeling do twarzy zwężający pory

Zdradziłam w ostatnim czasie mój ulubiony peeling Sylveco oczyszczający... Skusiłam się podczas robienia zapasów aptecznych na peeling zwężający pory Pharmaceris T (seria do skóry trądzikowej). Właśnie te zwężenie porów, które obiecuje producent mnie skusiło.
A czy warto było zdradzić ulubieńca? Przekonajcie się... ;)

 Opis producenta:
Wskazania: Peeling polecany do głębokiego oczyszczania skóry trądzikowej o umiarkowanych zmianach (krostki, grudki, zaskórniki) z tendencją do błyszczenia. Nie rekomendowany przy ostrych ropnych zmianach zapalnych.

Działanie: Peeling w postaci krystalicznego żelu, odblokowuje i głęboko oczyszcza pory usuwając zanieczyszczenia. Redukuje istniejące zaskórniki i zapobiega powstawaniu nowych niedoskonałości. Zawarte w peelingu drobinki peelingujące delikatnie złuszczają zrogowaciałe komórki naskórka nie podrażniając skóry. Zmniejszają widoczność śladów po niedoskonałościach, wygładzają i wyrównują strukturę skóry zapewniając jej gładkość. W połączeniu z witaminą B3 stymulują skórę do odnowy komórkowej przyspieszając proces jej regeneracji. Formuła wzbogacona o Pore-Diminish wzmacnia włókna kolagenowe skóry wokół porów, zwężając ujścia i zmniejszając ich widoczność.



Peeling zamknięty jest w solidnej tubce, z dość grubego plastiku, jednak wydobycie produktu nie sprawia problemu. Znajduje się w niej 50 ml produktu.


 Drobinki peelingu zatopione są w przezroczystym żelu. Konsystencja jest dość rzadka (jednak nie na tyle, że spływa z dłoni) i jak dla mnie idealna, wystarczy przed aplikacją tylko delikatnie zwilżyć twarz.
Drobinek nie ma za dużo, niestety. Są one też bardzo malutkie.


Przy pierwszej aplikacji byłam bardzo zawiedziona i szczerze napiszę, że rzuciłam ten peeling w kąt na dobry miesiąc... Jestem fanką porządnych zdzieraków, a ten peeling wydawał mi się za słaby.

Peeling ten dedykowany jest problematycznej cerze, więc nie może też zaostrzać trądziku itp.
Jednak wykończyłam inne zaczęte peelingi i dałam mu drugą szansę, której nie żałuję...

Peeling mimo niewielkiej ilości drobinek dobrze radzi sobie z martwym naskórkiem. Przy pierwszej aplikacji użyłam go w momencie kiedy byłam po zastosowaniu kwasów, miałam mnóstwo martwego naskórka i zwyczajnie on nie podołał, jednak łatwo nie miał... trzeba przyznać...
Po miesiącu kiedy dałam mu kolejną szansę, jednak wtedy moja cera była uspokojona, nie używałam już kwasów, więc martwy naskórek był w 'normalnej ilości'. I tutaj już peeling świetnie sobie radzi.
Ładnie oczyszcza i wygładza skórę, nie podrażniając jej przy tym. Pory po jego użyciu pozostają wyraźnie zwężone.  Przy regularnym jego stosowaniu zauważyłam różnicę, moje 'sitko' na nosie jest mniej widoczne, a kolor cery pozostał ładnie wyrównany. Cera nie wydziela aż tak dużej ilości sebum jak dawniej. Zaskórników niemalże pozbyłam się całkowicie.

Cieszę się, że dałam temu peelingowi drugą szansę, warto było, choć początki nie były zachwycające jak widać ;)

Cena:  24 zł
Pojemność: 50 ml
Skład:

Miałyście z nim do czynienia? Jak się u Was spisał?
Jakiego peelingu obecnie używacie? Co warto przetestować?

4 komentarze:

  1. Wolę takie solidne, grube peeligini :) pasta z Ziaji zawsze mnie tak oczyszcza, że na drugi dzień wyjdą mi wszystkie paskudztwa

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię tę serię kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  3. stosowałam kremy z tej serii i byłam zadowolona, a tego peelingu jeszcze nie stosowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nawet niedrogi, ja na razie mam zapas peelingów :D

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję! :)
Proszę o nie wklejanie linków do swoich blogów, komentarze z nimi nie zostaną opublikowane. To nie miejsce na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...