czwartek, 18 lutego 2016

Schwarzkopf GLISS KUR - Maska do włosów Oil Nutritive

Jednym z kosmetyków z  pierwszej edycji pudełka Inspired by Joanna Krupa była maska do włosów Glis Kur Oil Nutritive. I to właśnie dziś będzie jej recenzja :)

Opis producenta:

 Maseczka przeciwdziałająca rozdwajaniu się włosów intensywnie pielęgnuje dłuższe włosy, oraz chroni skłonne do rozdwajania się końcówki – już po 1 minucie od nałożenia. Redukuje rozdwajanie końcówek aż do 97%.
Wyjątkowa formuła, zapobiegająca rozdwajaniu się końcówek włosów, zawiera 7 regenerujących olejków odżywczych. Chroni włosy aż po same końce i zapewnia im zdrowy połysk. Formuła z kompleksem płynnej keratyny precyzyjnie regeneruje uszkodzenia włosów oraz wypełnia pęknięcia na ich powierzchni. 


Dotychczas nie miałam do czynienia z kosmetykami Gliss Kur. I tak jak zwykle omijam kosmetyki do włosów z masłem shea w składzie, tak tą maskę postanowiłam, że przetestuję na moich wysokoporowatych włosach. Zwykle masło shea powoduje puszenie się moich włosów i nie wpływa na nie pozytywnie. Jednak tutaj oprócz shea mamy w składzie aż 7 olejów: arganowy, makadamia, marula, sezamowy oliwa z oliwek, olej ze słodkich migdałów oraz olej z pestek moreli. Prawdziwe bogactwo.


Wysoko w składzie mamy masło shea, które wpłynęło na gęstą, mocno treściwą, wręcz zbitą konsystencję maski.
Nakłada się ją dość ciężko i opornie, przyzwyczajona jestem do lżejszych konsystencji, ale czego się nie robi dla pięknych włosów? :))
Spłukuje się bez żadnego problemu, już podczas spłukiwania czułam, że włosy są jakby grubsze i bardziej 'mięsiste'. Ułatwia ona rozczesywanie. Na pewno maska troszkę odżywiła moje włosy i nawilżyła. Sprawiła też, że są bardziej lśniące. Jednak tak jak się spodziewałam włosy po niej się puszą i są nie do okiełznania. Jednak nie jest tak tragicznie, jak np po samym masełku shea czy kokosowym. Zapewne to zasługa olejów, na które moje włosy lepiej reagują, a takie jak arganowy, czy ze słodkich migdałów wręcz uwielbiają.

Wystarczyło jednak, że po spłukaniu maski delikatnie dociążyłam końcówki włosów jedwabiem i wyglądały perfekcyjnie.

Maska nie obciąża włosów.

Nie wiem jak wpływa ona na rozdwojone końców, nie mam z nimi problemów w ostatnim czasie, a gdy zaczęłam testy maski to akurat obcięłam ponad połowę włosów.

Maska pachnie bardzo ładnie, jak lody Manhattan jogurtowo-pomarańczowe. Delikatnie słodko i apetycznie ;)

Maska całkiem dobrze sprawdziła się na moich włosach, jednak powtórki do niej nie planuję. 
Na 100% sprawdzi się lepiej na niskoporowatych włosach i posiadaczkom właśnie takich włosów ją polecam.

Cena: 24 zł
Pojemność: 200 ml
Skład:


Jak się na waszych włosach sprawdza masło shea?
Używałyście tej maski Gliss Kur?

17 komentarzy:

  1. Mam ją, ale jeszcze nie używałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Konsystencja mi się podoba, ale raczej nie sięgam po takie maski

    OdpowiedzUsuń
  3. ja miałam chyba jej wersje w sprayu chyba ze to inna seria ale bardzo lubie te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam te maski :)
    Fajna liczba obserwatorów 999 - tylko jeden do tysiąca - gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po czystkach jakie blogspot robił kolejny raz czekam na tysiaka ;))
      Dzięki *.*

      Usuń
  5. Ja nie używam takich produktów do pielęgnacji włosów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj moje są wysokoporowate, więc pewnie średnio się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie używałam, ale zainteresowałaś mnie tym zapachem! Haha:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie była za ciężka więc ją oddałam ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. nie miałam jej, i nie wiem czy się na nią skusiłabym, zwłaszcza że moje włosy potrzebują lekkich odżywek, nawilżających

    OdpowiedzUsuń
  10. No to wedruje na moja liste. Gdy bede kupowac maske, rozejrze sie i za nia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio zaczęłam ją wykorzystywać jako pierwsze O W metodzie OMO i w tej funkcji sprawdza się rewelacyjnie. Normalnie trochę obciąża mi włosy, mimo że stosuję jej naprawdę minimalną ilość.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam tej maski i nie wiem nawet jak moje włosy zareagowałyby na nią...ale jakoś nie kuszą mnie produkty Gliss Kur :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Skład odziwo ma całkiem fajny, dużo w nim olejków. Moje włosy byłyby po nim jednak zbyt obciążone, są bardzo cienkie.

    OdpowiedzUsuń
  14. nie miałam jej nigdy, ale miał odżywkę w sprayu z tej serii i byłam mega zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam w zapasach i nie jestem jeszcze wstanie na jej temat się wypowiedzieć. Ale że pachnie jak lody? :D Mmm :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję! :)
Proszę o nie wklejanie linków do swoich blogów, komentarze z nimi nie zostaną opublikowane. To nie miejsce na reklamę.