wtorek, 10 listopada 2015

SKIN79 - Intense Classic Balm SPF35 PA++

SKIN79
Intense Classic Balm


 To dla azjatyckich kremów BB porzuciłam przeszło 5 lat temu tradycyjne, drogeryjne podkłady. Zauroczyły mnie swoją lekkością, pięknymi, jasnymi kolorami (których wówczas na rynku brakowało) i bardzo dobrym kryciem. Jakby tego było mało jako jedyne miały tak wysokie filtry przeciwsłoneczne.
Mimo, że od 4 lat używam niemalże tylko mineralnych podkładów, to z czystej ciekawości zdecydowałam się przetestować bb cream od Skin79.



Intense Classic Balm zamknięty jest w beżowej tubce, z wygodnym dzióbkiem, którym na pewno nie wylejemy zbyt dużej ilości bb cream'u.
Jego kolor to jaśniutki beż, lekko ziemisty. Kolorystycznie bardzo przypomina mi odcień mineralnego podkład z Annabelle Minerals: Golden Fairest.


Kryje bardzo dobrze, zarówno naczynka, cienie pod oczami czy przebarwienia. Dobrze radzi sobie też z zatuszowaniem wyprysków, choć przy tych większych potrzeba jeszcze dodatkowo punktowo nałożyć cieniutką warstwę.
Na mojej mieszanej cerze krem BB trzyma się nieskazitelnie przez 7-8 godzin, później cera wymaga drobnych poprawek w strefie T, która dość mocno się świeci.
Z początku krem BB delikatnie mi się warzył na czole i nosie. Jednak tutaj pomocne było użycie pudru matującego pod krem BB (polecam ten prosty 'patent' posiadaczkom mieszanych i tłustych cer). 
Nie wysusza skóry, a nawet delikatnie ją nawilża - polubią go szczególnie posiadaczki suchej cery, jak i normalnej.
Mimo dobrego krycia podkład jest bardzo lekki i niewyczuwalny na twarzy. Bardzo lekki.

Nie utlenia się w ciągu dnia, nie ciemnieje.

Skład ma bardzo bogaty i muszę przyznać, że przerażający (przyzwyczaiłam się do krótkich składów podkładów mineralnych), jednak na szczęście Intense Classic Balm nie zapchał mojej cery, ani w żaden sposób jej nie zaszkodził.

Duży plus za SPF 35 PA ++. W żadnym naszym rodzimym kremie BB czy podkładzie nie widziałam tak wysokiej ochrony przeciwsłonecznej. A szkoda... ;) Pod tym względem azjatyckie kremy BB mają ogromną przewagę. A jak widać z kryciem, trwałością i jasnymi kolorami także jest super.


Skład:
Water, Cyclopentasiloxane, Titanium Dioxide, Butylene Glycol, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, 4-Methylbenzylidene Camphor, Silica, Glycerin, Cyclohexasiloxane, Diphenylsiloxy Phenyl Trimethicone, Arbutin, Sodium Chloride, Dimethicone, CI 77492, Ozokerite, Disteardimonium Hectorite, Beeswax, Sorbitan Olivate, Sorbitan Isostearate, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Copolymer, Morus Alba Root Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower/Leaf/Stem Extract, Solanum Lycopersicum (Tomato) Fruit Extract, Houttuynia Cordata Extract, Arnica Montana Flower Extract, Artemisia Absinthium Extract, Achillea Millefolium Extract, gentiana Lutea Root Extract, Sodium Hyaluronate, Hexyl Laurate, Polyglyceryl-4 Isostearate, Butylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, CI 77499, CI 77491, Tocopheryl Acetate, Propylene Carbonate, Quaternium018 Bentonite, Calcium Stearate, Methylparaben, Chlorphenesin, Butylparaben, Propylparaben, Panthenol, Disodium EDTA, Mica, Triethoxycaprylylsilane

Dostępny jest on w sklepie Alledrogeria.pl, obecnie w promocyjnej cenie: 64 zł.

Używacie kremów BB? Czy pozostajecie wierne tradycyjnym podkładom? A może mineralnym? :))

11 komentarzy:

  1. Ja ostatnio stawiam na minerały, ale moim ulubionym kremem bb jest Dr G ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale ma ładny kolor :) Ja z kolei dumam nad pełnowymiarowym BB Skin79 Orange, mam próbki, ale sprawdza się różnie, czasem bardzo dobrze, a czasem niezbyt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo głośnio ostatnio o tej marce, dla mnie niestety te kosmetyki są za drogie jak na codzienne stosowanie

    OdpowiedzUsuń
  4. Z podkładów BB to używałam tylko tych drogeryjnych. A to chyba inna bajka. Oryginalnych nie miałam okazji. Ten ma bardzo fajny kolor, muszę przyznać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tego kremu BB. Ja używam krem BB Dr G. Kosztuje mnie troszkę ponad 100 zł. ale wystarcza na rok! :)

    Ważne, by dobrze zmywać krem BB (najlepiej olejami), bo inaczej może zapychać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Średnio lubię kremy BB, jak dla mnie dają za słaby efekt. Wyjątkiem są azjatyckie z firmy Lioele :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja dopiero poznaję azjatyckie kremy BB. póki co mam Skin79 Gold:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekałam na recenzję tego BB ^^ - uwielbiam skina i jego BB , bardzo podoba mi się Twój pudrowy patent - na pewno przyda mi się w przyszłości ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam azjatyckie BB i uważam, że są najlepsze w tej kategorii produktów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Azjatyckie BB to mega fajne produkty i zawsze w odpowiednich kolorach dla nas, bladolicych Polek :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję! :)
Proszę o nie wklejanie linków do swoich blogów, komentarze z nimi nie zostaną opublikowane. To nie miejsce na reklamę.