czwartek, 15 października 2015

Rival de Loop - elektryczna szczoteczka do twarzy

Niedawno w Rossmannie pojawiły się elektryczne szczoteczki do twarzy Rival de Loop.
To moja pierwsza tego typu szczoteczka. Dotychczas sądziłam, że to zbędny gadżet ...
Mam ją już około 6-7 tygodni, jeśli jesteście ciekawi pierwszych wrażeń i mojej opinii o niej, zapraszam do lektury ;))


W pudełku znajduje się plastikowe etui (kaseta), w której mamy szczoteczkę i 4 wymienne końcówki ze szczoteczkami (z czego 2 są do cery wrażliwej oraz 2 do normalnej).
W zestawie są także 2 baterie (tradycyjne paluszki) i instrukcja obsługi.




po lewej końcówka do wrażliwej cery, po prawej do normalnej
Wizualnie szczoteczka bardzo mi się spodobała.  Ładna miętowo-biała kolorystyka cieszy oczy.
Sama szczoteczka jest bardzo poręczna, dość lekka i bardzo solidnie wykonana. Plastik, z którego jest wykonana mocny i zniósł nawet mały upadek na kafelki...




Szczoteczkę można używać zarówno do twarzy jak i ciała, jednak ja używam ją tylko na twarzy.

A jak jej używam?
Rano tylko delikatnie zwilżam cerę i nakładam odrobinę żelu do mycia twarzy (obecnie nawilżający Lirene na zmianę z Isana Young). Następnie powolnymi i płynnymi  ruchami przesuwam szczoteczką po twarzy. Należy pamiętać, aby robić to bardzo delikatnie, aby nie podrażnić cery. Po użyciu szczoteczki należy jeszcze raz umyć twarz żelem, aby usunąć wszelkie zanieczyszczenia i martwy naskórek.
Wieczorem najpierw robię demakijaż płynem micelarnym i dopiero później używam szczoteczki j/w.

W szczególności polubiłam końcówkę do wrażliwej cery i na co dzień używam niemalże tylko jej. Jeśli moja cera zaczyna się delikatnie łuszczyć od kwasów to 1-2 razy w tygodniu sięgam po końcówkę do cery normalnej.
Różnica między tradycyjnym myciem twarzy dłonią a szczoteczką jest zauważalna już po pierwszym użyciu. Twarz nie dość, że jest pięknie oczyszczona, to jeszcze wymasowana  A dzięki takiemu masażowi lepiej się wchłania i działa krem do twarzy czy odżywczy olejek. Nie muszę już używać peelingu do twarzy 2-3 razy w tygodniu, szczoteczka z peelingowaniem dobrze sobie radzi. Oczyszcza skórę z martwego naskórka, niemalże idealnie oczyszcza pory i niesamowicie wygładza skórę.
Po ponad miesiącu używania szczoteczki cera wygląda o niebo lepiej. Skóra jest bardziej promienna, pełna blasku a  koloryt wyrównany. Niesamowicie gładka, pory ładnie domknięte.

Po porannym oczyszczaniu nakładając makijaż cera naprawdę dobrze wygląda. Używam mineralnych kosmetyków (zarówno podkładu i pudru) i tutaj zauważyłam, że nie dość, że podkład dużo lepiej wygląda na twarzy to i dłużej się trzyma. Zużywam także mniej pudru matującego.
Dzięki szczoteczce mat na mojej skórze troszkę dłużej się trzyma - a mam cerę mieszaną, bardzo tłustą w strefie T (szczególnie na czole i nosie).

Szczoteczka chodzi bardzo cichutko. Nie zacina się po zetknięciu ze skórą, nawet gdy zbyt mocno ją dociśniemy (choć tutaj trzeba uważać, aby nie uszkodzić naskórka - mimo tego, że obie końcówki są bardzo delikatne). Mamy tylko jeden tryb prędkości i jak dla mnie jest on idealnie dostosowany.
Skóra po użyciu szczoteczki nie jest ani zbyt mocno zaczerwieniona, jedynie delikatnie zaróżowiona.
Nie wystąpił

Osoby z trądzikiem szczególnie muszą uważać, nie można używać szczoteczki jeśli na twarzy występują ropne wykwity.

Szczoteczka mnie zachwyciła!  Jeśli inne działają tak samo dobrze, to żałuję, że nigdy wcześniej nie zdecydowałam się na ten bardzo przydatny i pomocny, elektroniczny gadżet.

Szczoteczka kosztuje 39,99 zł, wymienne wkłady (2 szt.) 9,99 zł.
Dostępne tylko w Rossmannie.

Używacie elektrycznych szczoteczek do twarzy? Bądź innych tego typu pomocników? 

15 komentarzy:

  1. super, muszę rozglądnąć się za nią :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chyba wolę klasyczne peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie kuście tymi szczoteczkami :D Skąd brać na te wszystkie cuda pieniążki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. właśnie ostatnio zastanawiałam się nad jej kupnem, dzięki za recenzję! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Głośno ostatnio o nich, ciekawy gadżet ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może kiedyś skuszę się na jej zakup - wygląda całkiem interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie gadżety mnie nie kręcą.

    OdpowiedzUsuń
  8. nie używałam nigdy szczoteczki do twarzy, wystarczy mi dobra gąbeczka i dobry żel/płyn do mycia ;) Ale przyznaję, sprzęcik jest bardzo ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. zachęciłaś mnie do kupna tego cuda,jak bede w rossmannie to na pewno sie za nią rozejrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę w końcu zacząć jej używać!

    OdpowiedzUsuń
  11. Teraz jest na nią promocja za 33zl, chyba znajdzie się dla mnie pod choinką:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny gadżet. Spodobał mi się i chyba niedługo będzie mój.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie rozumiem dlaczego nie można kupić miękkich wymiennych głowic, a dostępne są tylko te twardsze

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa jest ta szczoteczka ale sama nie wiem czy kupić ją przy mojej cerze tłustej trądzikowej z naczynkami na policzkach eh :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lepiej nie, nawet te najdelikatniejsze końcówki nie są na tyle delikatne, żeby przy naczynkowej cerze i w dodatku z trądzikiem ją używać....
      Za to tą polecam, bardzo delikatna i fajnie się sprawdza:
      http://kolorowoipachnaco.blogspot.com/2014/11/for-your-beauty-szczoteczka-do-twarzy.html

      Usuń

Za każdy komentarz dziękuję! :)
Proszę o nie wklejanie linków do swoich blogów, komentarze z nimi nie zostaną opublikowane. To nie miejsce na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...