środa, 27 maja 2015

Revitalash - Volumizing Primer oraz Mascara Raven

W marcu w konkursie makijażowym wygrałam  od Revitalash: primer pod tusz do rzęs oraz tusz do rzęs.  Nadszedł czas, aby zrecenzować ten duet.Wiem, że kilka obserwatorek niecierpliwie na to czekało ;)


Opis producenta:


Volumizing Primer

Primer odżywia rzęsy i chroni je przed łamaniem. Podkręca i układa rzęsy. Potęguje efekt tuszu do rzęs oraz wydłuża jego trwałość. Niebieski kolor sprawia, że oczy wyglądają na większe i bardziej błyszczące. Podkreśla kolor oczu i wzmacnia kolor tuszu. 

Mascara Raven
Specjalna receptura produktu oraz zaprojektowana do niej szczoteczka maksymalizuje wygląd Twoich rzęs. Będą wyglądać one jeszcze pełniej i bardziej kusząco niż kiedykolwiek.


Zarówno primer jak i mascara zapakowane są w identycznych aluminiowych opakowaniach, nawet szczoteczki mają identyczne.
Jedyna różnica w kolorach zakrętek - primer ma granatową, a tusz srebrną.

Różnią się jeszcze kolorem tuszu. Z początku zaskoczył mnie kolor primera, który jest niebieski :)
Nie da się ukryć, że to mój ulubiony kolor, ale obawiałam się, że nie uda mi się go idealnie pokryć mascarą.


Volumizing Primer
Mascara Raven
Już po pierwszym użyciu moje obawy co do pokrycia primera okazały się niepotrzebne. Bardzo łatwo ją pokryć tuszem (o ile będziemy nakładać tusz na jeszcze mokrą bazę tak jak zaleca to producent). Primer niezwykle ułatwia aplikację tuszów do rzęs, nawet tych trudniejszych w obsłudze.
Ma bardzo przyjemną konsystencję, dość rzadką i lekką, ale jednocześnie jedwabistą, jakby z dodatkiem pudru jedwabnego (?).
Widocznie pogrubia rzęsy, ale też nie do przesady. najczęściej nakładam jedną warstwę primera oraz jedną tuszu do rzęs. Mi to osobiście wystarcza.

Podkręcenia rzęs nie zauważyłam, ale mam dość długie rzęsy i nawet zalotki sobie z tym nie zawsze radzą ;)

Za to tak jak obiecuje producent primer faktycznie przedłuża trwałość tuszu do rzęs.

Mascarę Revitalash aż tak bardzo nie polubiłam jak primera, ale oprócz jednego nie mogę jej zarzucić.
Konsystencja tuszu jest troszkę za rzadka i czasami nie mogę sobie z nią poradzić, ponieważ skleja rzęsy. Ale nie zawsze, więc jest to też kwestia techniki nakładania mascary i przyzwyczajenia.

Ładnie podkreśla rzęsy,  unosi je do góry,
Kolor ma naprawdę bardzo mocno czarny, efekt ten zapewne potęguje też niebieski kolor primera.

Trwałość fenomenalna! Cały dzień, aż do wieczornego demakijażu tusz wygląda nieskazitelnie.
Nie kruszy się, nie rozmazuje.
Pobrudzoną przy aplikacji tuszu powiekę naprawdę ciężko  doczyścić - nie przypominam sobie drugiego tak 'mocnego' pod tym względem tuszu.

Oba produkty w żaden sposób nie podrażniają oczu.

Czas na pokazanie duetu w akcji, na każdym zdjęciu jest jedna warstwa primera oraz jedna tuszu:



w pełnym makijażu:





Na blogu znajdziecie jeszcze inne makijaże z użyciem tego duetu. 

Dostępne są w sklepie producenta: PRIMER i MASCARA w cenie 70 zł /szt.

Znacie primer i mascarę od Revitalash?
Podoba Wam się efekt?

14 komentarzy:

  1. Zainteresował mnie primer. Jeżeli chodzi o mascarę to nie potrafiłabym się nią obsługiwać. Rzadkie sprawiają, że mam pomalowane nie tylko rzęsy, ale też wszystko wokół :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz świetne rzęsy :) Zaciekawił mnie ten primer, skoro go tak zachwalasz :D

    OdpowiedzUsuń
  3. revitalash ma świetne produkty

    OdpowiedzUsuń
  4. Na zdjęciach widać,że efekt jest zaskakująco dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Primer uwielbiam, zaś tuszu jeszcze nie używałam :). Muszę w końcu go otworzyć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam, świetny musi być:)
    Oczy masz przepiękne:)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie lubię takich szczoteczek, więc chyba się na ten tusz nie skuszę, choć efekt daje śliczny :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję! :)
Proszę o nie wklejanie linków do swoich blogów, komentarze z nimi nie zostaną opublikowane. To nie miejsce na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...