niedziela, 1 lutego 2015

Amilie - podkład mineralny (wersja kryjąca oraz rozświetlająca)

Amilie rozszerzyło w ostatnim czasie swoją gamę produktów mineralnych. Zamiast 1 formuły mamy teraz do wyboru 3.


Dziś opiszę Wam 2 wersje: kryjącą oraz rozświetlającą, które skrywają się w nowych, większych opakowaniach.
I właśnie od opakowania zacznę, które w porównaniu do poprzedniego jest większe, bardziej płaskie.
Ale też dużo wygodniejsze jeśli chodzi o aplikację podkładu. Denko jest szerokie i łatwo manewrować w nim pędzlem.


W nowej wersji opakowań nie zabrakło oczywiście sitka z wygodną zasuwką.


Poniżej tabela ze strony producenta na temat nowych formuł:


Podkład rozświetlający
Zacznę od formuły rozświetlającej, której najmniej byłam ciekawa a która najbardziej mnie zaskoczyła.
Zawsze omijałam tą formułę, ponieważ mam mieszaną cerę. Dodatkowego blasku nie chciałam... i pewnie wiele z Was pod tym względem mnie zrozumie...


Podkład ma przyjemną, kremową konsystencję. Jest naprawdę duża różnica pomiędzy pierwszą wersją podkładu jaką wypuściło Amilie a obecnymi podkładami. Podkład nie jest aż tak suchy, a bardziej kremowy, jakby bardziej 'zbity'.
W przypadku tej wersji wystarcza mi już jedna warstwa podkładu + dodatkowa warstwa, którą nakładam na zaczerwienienia, wypryski bądź inne niedoskonałości.
Aplikacja nie sprawia problemów. Najbardziej lubię go nakładać pędzlem typu 'flat top', w przypadku 'kabuki' itp, krycie będzie słabsze... Ale to już każdy musi dopasować do swoich preferencji i potrzeb.


Efekt rozświetlenia przeszedł najśmielsze moje oczekiwania. Prawdziwe 'glow', a co najdziwniejsze podkład jest bezdrobinkowy. Efekt naturalny i nieprzesadzony. Bardzo mi się podoba.
I nie przeszkadza w tym moja mieszana cera... choć troszkę podkład podkreśla moje rozszerzone pory.
Trwałość podkładu jest bardzo dobra. Jednak dość szybko moja strefa T zaczyna się świecić (ok 2-3 godzin), więc bez dodatkowej warstwy pudru matującego ani rusz.
Co ważne podkład nie warzy się (o ile nie przesadzimy ze zbyt dużą ilością podkładu). Nie wysusza cery. Nie zapycha jej.
Pokochają go osoby nie tylko z normalną cerą, ale także suchą i mieszaną (choć tutaj w przypadku mieszanych cer i tłustych przyda się odrobina matującego pudru - polecam choćby "Angel Dust" także od Amilie - spośród wszystkich matujących pudrów mineralnych jest moim numerem 1).
Podkład kryjący


Cieszy mnie to, że Amilie rozszerzyło swoją gamę o kryjącą wersję podkładu. Wiedziałam już od ponad roku, że firma nad nią pracuje i niecierpliwie czekałam.
Nie zawiodłam się.
Podkład bardzo różni się od poprzednika.
Konsystencja jest kremowa, bardzo kremowa. Już jedna cienka warstwa zapewnia bardzo ładne krycie, nie tworząc przy tym efektu maski (w przypadku poprzednika potrzebowałam aż 3 warstw podkładu). Szybko stapia się ze skórą.
Efekt jest naturalny. Podkład ten nadaje także delikatny efekt glow. Dużo delikatniejszy od wyżej opisanej wersji rozświetlającej.
Trwałość także jest dobra, choć tak jak w wersji rozświetlającej moja strefa T zaczyna się świecić po 2-3 godzinach.
Podkład nie warzy się. Nie wysusza skóry, ani jej nie zapycha.

Podkłady mają pojemność 7 g i kosztują 44,90 zł.
Dostępne na stronie Amilie.pl
(w sklepie dostępne są także próbki - 0,25 g w cenie 2,90 zł)

Miałyście już do czynienia z nowymi formułami podkładów Amilie?

41 komentarzy:

  1. Wygląda to ciekawe, choć pierwszy raz słyszę o tej marce - nawet w blogosferze. Swoją drogą nie wiem, jak niektóre firmy mogą w minerałach nie montować sitek. Inaczej się nie da;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sitka to w większości są, ale często bez zasuwek...

      Usuń
  2. Fajnie, że wprowadzili nowe :) Wydaje się być troszkę za ciemny, albo to oświetlenie ? W każdym razie bardzo ładnie kryje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, za ciemny dla mnie teraz jest... Ale na lato będzie w sam raz ;)

      Usuń
    2. To fakt, wtedy się cera opali i będzie pewnie ok :)

      Usuń
    3. Ja rok temu używałam odcień ciemniejszego... nie sądziłam, że aż tak zbladłam :))

      Usuń
  3. Prezentują się fajnie. I cena korzystna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena korzystna a nowe wersje dodatkowo są jeszcze bardziej wydajne ;))

      Usuń
  4. ciekawe jak by się u mnie spisały:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie widziałam nigdy tych podkładów. Prezentują się fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę nie widziałaś? Polecam. Warto przetestować minerały ;)

      Usuń
  6. Fajne krycie, pierwszy raz widzę te produkty:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam wersję kryjącą i pamiętam, że byłam z niej zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta ich stara wersja słabo kryła... dopiero po 3 warstwach... w nowej już 1 wystarczy ;)

      Usuń
  8. Wersja kryjąca prezentuje się naprawdę dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciach efekt jest z podkładem rozświetlającym... ale kryjąca tak samo wygląda ;) jedynie mniej rozświetla...

      Usuń
  9. Amilie coraz bardziej mnie kuszą, z minerałów używam tylko Annabelle, ale czas spróbować coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Annabellki ubóstwiam ;) Amilie przetestuj... szczególnie te nowe wersje polecam... kryją tak samo dobrze jak Annabellki ;)

      Usuń
  10. Pierwszy raz słyszę o tej marce, ale wygląda to ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się wydawało, że o Amilie to już każdy słyszał. Ja markę znam już ponad 2 lata jakoś ;))

      Usuń
  11. minerały mają niezwykłą moc! miło Cię zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I uzależniającą moc... ;))
      A z raz na 3 miesiące trzeba postraszyć lud ;)))

      Usuń
  12. Jak na rozświetlający, lekki podkład bardzo dobrze kryje zaczerwienienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minerały cudnie kryją zaczerwienienia ;))

      Usuń
  13. Świetny efekt! Nie słyszałam o tej marce, a teraz wiem, że warto będzie po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. po 1 zepsułam Ci liczbę obserwatorów z ładnej 900 na 901 po drugie mam te pędzelki i je bardzo lubię po 3 z podkładami się wogóle nie mogę dogadac niestety :( Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za popsucie ;)) i witam ♡
      Pędzle bardzo polubiłam.. a z podkładami szkoda... ale wiem, że nie każdemu pasują minerały...

      Usuń
  15. Teraz testuje podkład mineralny Annabelle Minerals, ale zamówiłam też próbki Amilie :) Wybrałam kryjącą i matującą formułę, teraz żałuję że nie dorzuciłam tej trzeciej ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiamy mineralne kosmetyki :). Szczególnie gdy tak dobrze kryją.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajnie wygląda na buzi, też raczej omijam podkłady rozswietlajace, bo i tak się świece, może źle robie i muszę kiedyś spróbować☺

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam

    jaki odcień z Amilie jest najbardziej zbliżony do Golden Fairest z Annabelle? Napisałam wcześniej komentarz, ale mi chyba się nie dodał?

    Pozdrawiam
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Amilie zawsze miałam ciemniejsze podkłady :( odpowiednika AM Golden Fairest stamtąd nie miałam, na pewno Sesame jest o 1-1,5 odcienia ciemniejszy.
      Dziewczyny podają, że Cashmere jest zbliżony, ale osobiście go nie miałam, także nie potwierdzę ;)

      Usuń
  19. Kurcze, mi one wszystkie wpadają albo w róż albo w pomarańcz. Nawet gama Olive jest różowawa. Mam Cashmere próbkę, muszę porównać ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cashmere też mi wpada w róż :/ Ale skoro Sesame jest ciemniejszy to może Golden Fair by był ok?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli dobrze pamiętam to on dużo jaśniejszy jest..

      Usuń

Za każdy komentarz dziękuję! :)
Proszę o nie wklejanie linków do swoich blogów, komentarze z nimi nie zostaną opublikowane. To nie miejsce na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...