środa, 10 grudnia 2014

ShinyBox i Pewex: Towar pierwsza klasa - recenzja

Dziś przychodzę do Was z recenzją kosmetyków z listopadowego pudełka ShinyBox.
Znalazły się tam małe hity, ale także buble...


A co znalazło się w pudełku?




1) NU - Zmywacz do paznokci w chusteczkach - 19 zł (kartonik, 10szt.)
Pierwszy tego typu kosmetyk, który dba o zdrowy wygląd paznokci, delikatnie natłuszcza płytkę paznokcia, pozostawiając przy tym przyjemny zapach. Produkt ten pozwala od razu nałożyć nowy lakier.
Chusteczki nailnu są hypoalergiczne, ekologiczne, wygodne i wydajne. Doskonale nadają się do użycia zawsze i wszędzie, z uwagi na wygodną formę podania w pachnącej chusteczce.



Chusteczka jest idealnej wielkości (przeszło 2-3 razy większa od chusteczek Jelid, które były w październikowym ShinyBoxie). Nasączone są bardzo dobrze, dzięki czemu bez problemu zmyjemy jedną chusteczką obie dłonie a i na paznokcie u stóp by wystarczyło.
Jedyne co mi w nich nie pasuje to taka mocno oleista, parafinowa warstwa jaką po sobie pozostawia zmywacz.
Nie da się wg mnie nałożyć od razu lakieru (tak jak obiecuje producent), ponieważ wcale by się nie trzymał płytki.
Ale swoją rolę zmywacz dobrze spełnia.

2) Organique - Złoty peeling cukrowy z linii Eternal Gold - 68 zł / 200ml
Wyjątkowy peeling o perfumowanym zapachu, z kryształkami cukru zatopionymi w olejku sojowym i maśle Shea, które delikatnie masują i złuszczają zrogowaciały naskórek. Po użyciu peelingu skóra odzyskuje blask i promienny wygląd, jest miękka, gładka, pachnąca i delikatnie rozświetlona. Produkt ten pochodzi z ekskluzywnej linii Eternal Gold.


Uwielbiam wszelkie peelingi do ciała. Polubiłam i ten od Organique. Konsystencję ma gęstą, drobinki odpowiednio duże, idealnie ścierają i wygładzają skórę. Zaś olejek i masło shea pozostawiają ją idealnie nawilżoną, miękką i przyjemną w dotyku.
W dodatku bardzo ładnie pachnie.

Skład:

3) JOKO - Baza pod cienie - 23 zł / 5g
Bezparabenowa formuła bazy o neutralnym kolorze i delikatnej, kremowej konsystencji gwarantuje trwałość makijażu oka. Zawiera kompleks witamin A, E i F, oraz naturalny olej z krokosza barwierskiego, które skutecznie wygładzają, przeciwdziałają starzeniu się skóry i wyrównują koloryt. Skóra jest chroniona przed promieniowaniem UV i szybciej się regeneruje. Produkt zapewnia intensywny, głębszy kolor oraz eliminuje efekt zbierania się nadmiaru pigmentów w załamaniach powiek.

Z bazy pod cienie bardzo się ucieszyłam, moja dotychczasowa z Grashki jest już na wykończeniu.
Joko spełniła wszelkie moje oczekiwania. Dobrze się rozprowadza, w porównaniu do bazy z Grashki ma niezwykle lekką konsystencję, 
Ładnie podbija kolor cieni i przedłuża ich trwałość.
Absolutnie nie mam do czego się przyczepić.

4) Mariza - Pomarańczowy peeling do ust - 10 zł / 10ml
Kosmetyk bogaty w odżywcze oleje roślinne peeling, zapewnia ustom miękkość, gładkość i doskonałą ochronę. Peeling do ust delikatnie złuszcza martwy naskórek, pozostawiając usta gładkie i miękkie. 
Składniki aktywne to cukier trzcinowy, olejek ze słodkich migdałów, olejek kokosowy, olejek awokado i witamina E.



Peeling do ust z Marizy zaskoczył mnie swoją dość lekką, 'luźną' konsystencją (w porównaniu do innych peelingów, np. z Lush'a). Drobinek nie ma zbyt wiele, rozpuszczają się one błyskawicznie... I z początku mnie zawiódł, ale używany ze 2 razy dziennie świetnie sobie radzi ze suchymi skórkami.
Po rozpuszczeniu drobinek pozostawia tłustą, oleistą warstwę, która dobrze nawilża i wygładza usta.
Pomarańczowy smak/zapach, troszkę chemiczny, ale dość smaczny ;))

5) Bania Agafii - Balsam do włosów - 6 zł / 100ml

Balsam odżywczo regeneracyjny oparty jest na organicznych olejach, bogatych w mikroelementy i witaminy, nadaje się idealnie do intensywnej regeneracji suchych i osłabionych włosów. Nawilża i przywraca włosom naturalną siłę, zdrowy blask i elastyczność.
Olej szarłatu ( amarantu) - zawiera skwalen (naturalna ochrona włosów) , sprzyja nasyceniu komórek tlenem, Olej z nasion żurawiny - intensywnie nawilża włosy.
Organiczne oleje pierwiosnka i żeń-szenia - bogate w mikroelementy i kwasy organiczne, odżywiają skórę głowy.
Olej miodunki plamistej – zawiera flawonoidy, alantoinę i składniki mineralne, sprzyja wzrostowi włosów.
Olej z orzechów cedrowych - zapobiega łamliwości i wypadaniu włosów.
Olej lnu syberyjskiego – bogaty w witaminy E i A, kwasami tłuszczowe Omega-3, intensywnie odżywia i regeneruje uszkodzoną strukturę włosów.




Balsam ten bardzo mnie zawiódł... Liczyłam choć na lekkie nawilżenie i odżywienie moich włosów.
A po jego użyciu mam wrażenie, że moje włosy były jeszcze bardziej suche i straszliwie puszyste. 
Mam wysokoporowate włosy, może przy innej porowatości by się sprawdził. Na moich niestety nie...
Oprócz tego spowodował u mnie łupież i swędzące krostki, które leczyłam 3 tygodnie. Nigdy więcej nie sięgnę po niego... 
Za to bardzo podobał mi się jego zapach ;))
6) APC - Cienie do powiek w kulkach - 5 szt. / 65zł
Cienie w kuleczkach są atrakcyjną formą cieni do makijażu oczu. Są bardzo łatwe w aplikacji, można je nakładać na powiekę opuszkiem palca, aplika torem lub pędzelkiem. Łatwo się rozprowadzają i dobrze trzymają na powiece. Za ich pomocą w wygodny i łatwy sposób wykonamy całodzienny makijaż oka. Można ich też używać do rozświetlenia części powieki lub kącika oka. Doskonała przyczepność cieni i pozwoli na wykonanie atrakcyjnego całodziennego makijażu nawet bez większej wprawy.

Cienie to kolejny zawód. Dlaczego?
Forma kuleczek bardzo niewygodna, szczególnie jak używa się pędzelka... kuleczki wylatują z opakowania przy najmniejszym ruchu...
W dodatku są bardzo słabo napigmentowane.
Patrząc na wyżej wymienione absolutnie nie są warte tych 65 zł.
I nie wiem czy wszystkie opakowania takie są, ale moje strasznie ciężko otworzyć...

W pudełku znalazł się także mały gadżet od Pewexu ;)
Przypinka:

Całość listopadowego pudełka:


Dwa kosmetyki nie spełniły moich oczekiwań, ale mimo to pudełko uważam za dość udane ;)

11 komentarzy:

  1. U mnie wszystko się świetnie sprawdziło , moją miłością okazał się peeling do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cienie uważam za najsłabsze ogniwo tego pudełka, leżą w szufladzie bezużyteczne. Ale ogólnie pudełko naprawdę było ciekawe. Czekam z niecierpliwością na grudniową edycję :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet fajna zawartość - mnie ciekawi Złoty peeling cukrowy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. chusteczki są ok, lepsze od Jelid

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa zawartość tego pudełeczka, a baza pod cienie, powiadasz, że bardzo dobra, więc muszę kupić, bo obecnie nie mam nic ;0

    OdpowiedzUsuń
  6. no zawartosc i mnei zachwyciła nie powiem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja najchętniej przygarnęłabym peelingi. Zabieram się za zrobienie swoich wersji ale coś słabo mi idzie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Super pudełko. Naprawdę jest czego zazdrościć.

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję! :)
Proszę o nie wklejanie linków do swoich blogów, komentarze z nimi nie zostaną opublikowane. To nie miejsce na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...