poniedziałek, 6 października 2014

The Face Shop - Volcanic Clay Black Head Clay Nose Pack

The Face Shop
Volcanic Clay Black Head Clay Nose Pack


Już kiedyś opisywałam tą maseczkę, była to jedna z moich pierwszych recenzji na blogu.
Jakiś czas temu zmienili opakowanie i niestety chyba w składzie też namieszali, Dlatego dziś po raz kolejny o niej napiszę.

Poprzednie opakowanie miałam prawie 1,5 roku. Wydajność maseczki była powalająca wręcz.
Jak tylko ją zdenkowałam postanowiłam chwilowo nie kupować jej ponownie a walczyć z oczyszczaniem porów domowymi sposobami i zwykłymi, mechanicznymi peelingami. Ale po ponad pół roku efekty jakie osiągałam nie dorównywały maseczce, dlatego kupiłam ją ponownie.

Opakowanie jest inne i niestety zauważyłam, że konsystencja maseczki również. Jeszcze bardziej glutowata, ciężko ją wycisnąć z tubki. A jeszcze ciężej rozłożyć równomiernie na nosie i brodzie... 
Pod tym względem mnie zawiodła bardzo...

na swatchu aż tak tego nie widać...

Niestety ta nowa wersja jest niewydajna, już zużyłam ponad połowę tubki a mam ją chyba od sierpnia.

A jak z działaniem?
Jak już uda nam się nałożyć równomiernie.. to działanie jak najbardziej OK ;)
Maseczka dobrze oczyszcza pory. Ale należy pamiętać, aby przed tego typu maseczkami, czy plastrami zawsze robić parówkę... lub chociaż używać po kąpieli, tak aby pory były otwarte.
Nos/broda muszą być oczyszczone, bez sebum.

Maseczka po wyschnięciu bardzo mocno przylega do skóry, po oderwaniu jej mamy przy okazji małą depilację i cały meszek schodzi. Ale nic nie boli... :)

Tak gładkiego i czystego nosa nie mam po żadnej innej maseczce tego typu.
Producent zaleca używanie jej tylko raz w tygodniu, nie częściej... 
Ja muszę 2 razy w tygodniu i nic złego się nie dzieje.

Polecam ją! Choć żałuję, że przez tą konsystencję tak ciężko się ją nakłada. Ale warto się przemęczyć ;)

Pojemność: 50ml
Cena: 35 zł (z kosztem wysyłki)

Dostępność: ebay, allegro, sklepy internetowe

Macie problem z wągrami? Jak je oczyszczacie?

11 komentarzy:

  1. Szukałam czegoś takiego właśnie, mój nos i broda wołają o pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa ta maseczka,chętnie wypróbuję.Wieczorem jej poszukam.Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. Ho proszę może i ja się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. hmm, poszukam dziisaj na allegro ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest moją ulubioną maską tego typu już od kilku lat. Działa u mnie rewelacyjnie i nie wyobrażam sobie bez niej życia ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie świetnie sprawdza się peeling enzymatyczny do którego dodaję odrobinę korundu. Przed pozostawieniem peelingu wykonuje masaż korundem. Potem kładę jeszcze potem maseczkę nawilżającą po takim zabiegu pory są oczyszczone bądz ich zawartości jest na wierzchu i wystarczy delikatnie usunąć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przydałoby mi się coś takiego na pory, bo ciągle z nimi walczę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Też ją mam i właśnie mi się kończy stara wersja. Potwierdzam oczyszcza rewelacyjnie ja mam du wągrów i widać po zdjęciu te małe babolki przyczepione na maseczce, lepsze niż mechaniczne czyszczenie.

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję! :)
Proszę o nie wklejanie linków do swoich blogów, komentarze z nimi nie zostaną opublikowane. To nie miejsce na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...