wtorek, 7 stycznia 2014

Ulubione kosmetyki kolorowe i perfumy w 2013 roku

Były odkrycia kosmetyczne 2013, więc teraz czas na ulubione kosmetyki 2013 roku.



Dziś będą to kosmetyki kolorowe i perfumy.

Zaczynamy od 'szpachlowni' ;)) czyli podkład, puder i korektor


Tutaj tylko minerały. Do tradycyjnych kosmetyków drogeryjnych w tej sferze już nie wrócę.
Korektor od 2 lat ten sam - Annabelle Minerals, w odcieniu 'medium'. Świetnie kryje wszelkie niedoskonałości. Bardzo wydajny - 1 g próbka wystarcza mi średnio na 6-8 miesięcy.
Podkład również z Annabelle Minerals - kryjący w odcieniu 'Golden Fair'. Po prostu: photoshop w proszku. Kryje pięknie, bez efektu maski. Bez podkreślenia suchych skórek, bez zapchania. Podkładowy ideał, choć czasem mi się warzył w strefie T, ale z tym sobie poradziłam....
Puder Amilie 'Angel dust' - dzięki niemu podkład nie warzy mi się w strefie T. Mat na twarzy utrzymuje się kilka godzin. Prawdziwe cudeńko :)

Różów raczej nie używam, za to bronzer i rozświetlacz musi być.

Mam tu po dwóch ulubieńców... Z bronzerów: Kanebo Senasai Duo Bronzing, który nadaje śliczny a zarazem delikatny efekt. Ciężko zrobić sobie nim plamę i za to go uwielbiam. Pełni też częściowo rolę rozświetlacza. Drugim bronzerem jest słynna 'czekoladka' Bourjois ;) Nim także krzywdy zrobić się nie da i to od niego zaczęłam regularne używanie bronzera. Ślicznie pachnie i jest bardzooooo wydajny.
Z rozświetlaczy od ponad roku moim ulubieńcem jest Technic 'High lights', nadaje piękny efekt tafli... A od jesieni 2013 ulubieńcem stał się także mineralny puder z Earthnicity 'Silk Glow Light', który daje delikatniejszy efekt od rozświetlacza z Technic. Za to ma bardzo dobry, 100% mineralny skład.

Kosmetyki do ust:
Ulubione szminki to już od 2 lat.. Rimmel by "Kate', ładne, nasycone kolory, matowe wykończenie, niska cenna. Uwielbiam je! :) A już w szczególności nudziaka w odcieniu 03.
Błyszczyki  nr 1 od bodajże 8 lat - Bourjois 3D Effet. Nadają piękny, wielowymiarowy efekt... a i trwałość bardzo dobra jak na błyszczyki. Ulubieńcem w połowie zeszłego roku stał się też lip tint Eveline. Głęboki kolor, piękny połysk i kilkugodzinna trwałość. Czego chcieć więcej? :)

Kosmetyki 'naoczne':

Baza pod cienie - od 2 lat moim nr 1 jest baza z ArtDeco, na zdjęciu jej nie ma, niedawno zdenkowałam i zaczęłam używać bazy z Grashki. Muszę przyznać, że tą z Grashki bardzo polubiłam, cienie się nie zbijają w załamaniach, ale nie podbija ona koloru cieni tak mocno jak baza z ArtDeco. Niemniej jest niezła ;))
Od niedawna na bazę nakładam jeszcze kredkę NYX 'Milk', która pięknie podbija kolor cieni.
Powróciłam do mojego ulubionego tuszu do rzęs - Rimmel Day2Night. Używam tej 'dziennej' szczoteczki, która ładnie rozdziela rzęsy i delikatnie podkreśla rzęsy. Sam tusz zaś bardzo trwały, nie kruszy się ani nie odbija pod brwiami. 
Cienie.. tu moim nr 1 jest paleta Sleek "Monaco", to z jej użyciem znajdziecie najwięcej makijaży u mnie ;) Bardzo polubiłam też cienie Inglot, no ale je kocha już chyba cały świat... i nie dziwię się. Mnóstwo kolorów, piękna pigmentacja i niedrogie wkłady. Każdy może skomponować swoją paletkę ;) Świetna sprawa.
Z nudziakowych palet nr 1 jest niedroga paletka MUA "Heaven & Earth'' - za niecałe 20zł mamy dobrą pigmentację cieni, ładne, uniwersalne kolory. Cienie troszkę się osypują, ale jakości cieni dorównują Sleek'owi. Uwielbiam ją ;) co widać chyba po zużyciu :) Na koniec również nudziakowa, ale bardzo perłowa paleta cieni Ikos LS7. Pigmentacja fenomenalna, trwałość także.

Z perfumami miałam spory kłopot, żeby się ograniczyć i nie sfotografować całej kolekcji, więc wybrałam 2 zapachy 'domowe' słodziaki i 2 'wyjściowe'.... ;)


Z domowych słodziaków w czołówce: Comptoir Sud Pacifique 'Amour de Cacao' - pachnie  jak pyszna, mleczka czekolada, z delikatną pomarańczową nutą. Żałuję, że zapach ten jest tak ciężko dostępny :( A przynajmniej w naszym kraju... Drugi słodziak to Beyonce 'Heat' - bardzo trwałe, słodkie do szpiku kości perfumy ;) W ostatnim czasie kojarzą mi się ze stoiskiem z watą cukrową, do tego miks słodkich owoców z dominacją soczystej, dojrzałej brzoskwini. Jeden z najlepszych zapachów promowanych przez gwiazdy.
Z wyjściowych moje 'Signature Scent' - Mugler 'Alien' edp, po prostu zapach mojego życia. Cudowny jaśmin ;) I ostatni zapach jest jego wariacją, skórzana wersja Aliena. Dla mnie wszystkie inne perfumy oprócz Aliena mogą nie istnieć... Mam nadzieję, że nigdy mi się nie znudzą...

Wszystkie zapachy i kosmetyki kolorowe były już recenzowane, także po więcej szczegółów zapraszam do recenzji.

Wkrótce ulubieńcy pielęgnacyjni, ale tam postaram się ograniczyć do kilku kosmetyków ;))

A Wy opublikowałyście swoich ulubieńców? :) Dajcie znać, chętnie się z nimi zapoznam ;)

18 komentarzy:

  1. Ja mam paletkę Undressed z MUA i jestem bardzo zadowolona, cienie długo się utrzymują i są dobrze napigmentowane - opłacało się :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W moim przypadku (i słyszałam też podobne opinie) pomadki z serii Rimmel by "Kate" bardzo wysuszają usta ;/ Chociaż fakt, kolor się nieźle trzyma. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. też uwielbiam heat! idealnie słodkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. widać, że lubisz tą paletkę MUA;) takie zużycie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo :))
      żebyś Monaco widziała ... ale na zdjęcie nowy egzemplarz dałam, zapasowy hehe żeby nie straszyć :P

      Usuń
  5. Skoro w "Signature Scent" dominują jaśminowe nuty, muszę zapoznać się z tą kompozycją zapachową. Mam słabość do tych kwitnących krzewów:)

    Odkąd odkryłam minerały, pozostaję im wierna, ponieważ służą mojej kapryśnej cerze. Treściwe, drogeryjne fluidy często zaostrzały przebieg trądziku. Chętnie zapoznam się z pudrem Amilie, skoro utrzymuje twarz w ryzach przez kilka godzin:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie przetestuj Aliena, cudowny zapach ;) i bardzo jaśminowy

      ja minerałów też nie zdradzę ;) a puder Amilie polecam bardzo ;)

      Usuń
  6. Cienie Inglota i perfumy sama chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szminki od rimmel są rewelacyjne, tak jak i cienie ze sleek oraz inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jestem wierną fanką sleeka wiec rozumiem zachwyt nad monaco :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam Monaco, jest świetna, zresztą - jak wszystkie Sleeki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Alien <3<3<3<3<3
    Beyonce heat to chyba najsłodszy zapach na świecie, zaraz po Katy Perry Killer Queen :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słodziutkie są ;)
      a KQ jeszcze nie miałam okazji testować, ale bardzo mnie ciekawią
      na pewno to niedługo nadrobię :)

      Usuń
  11. Wystarczy tytuł i już widziałem co najmniej dwa Alieny w treści. :) CSP jedynie bym nie zgadł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... a korciło mnie, żeby więcej ich wrzucić... ;)))

      Usuń
  12. Też mam Muglerową chorobę, co jak co, są to jedyne perfumy, które urzekły mnie od chwili pierwszego wąchnięcia i jestem z nimi na amen!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. koniecznie musze kupić sobie bronzer z bourjois ;)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję! :)
Proszę o nie wklejanie linków do swoich blogów, komentarze z nimi nie zostaną opublikowane. To nie miejsce na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...