wtorek, 10 grudnia 2013

Thierry Mugler - Alien Les Parfums de Cuir

Thierry Mugler
Alien
Les Parfums de Cuir
Opis i nuty zapachowe:

Alien Les Parfums de Cuir marki Thierry Mugler to skórzane perfumy dla kobiet. Alien Les Parfums de Cuir został wydany w 2012 roku, z 20. okazji rocznicy brandu.
 Nutami głowy są jaśmin i skóra; nutami serca są nuty drzewne, skóra i suszone owoce; nutami bazy są ambra i skóra.

Moja opinia:
Mój login na blogspocie jak część z Was wie, pochodzi właśnie od perfum Thierrego Muglera - Alien... Zapach ten to moja wielka perfumowa miłość. Zdecydowane numer 1, które mam nadzieję, że nigdy mi się nie znudzi... I, że producenci ich nie wycofają (tfu, tfu!!).
Dziś krótko opiszę jedną z wariacji na temat tych perfum, która powstała w zeszłym roku, z okazji 20-tej rocznicy brandu  - Alien Les Parfums de Cuir... czyli skórzanej wersji.

Wyjątkowo zacznę od flakonu, który jest bajeczny, w nieregularnych kształtach. Może troszkę niewygodny, bo wywrotny i trzeba uważać z nim na półce, ale uroku nie można mu odmówić.



Naklejka z nazwą, pojemnością i krajem pochodzenia perfum znajduje się na dole buteleczki.


Podobnie jak wygrawerowany dwu-znakowy kod.


Zgrabny 30ml flakon skrywa bursztynowy płyn.

A sam zapach... cudowny... Jak każdy Alien ;))
 Les Parfums de Cuir jest wyjątkową, cieplejszą wersją klasycznego Aliena. Przytulny, 'rozgrzewający', idealny na jesień i zimę.
Miał być skórzany, ale skórę w nim ledwo wyczuwam, może i lepiej? Nie jest to moja ulubiona nuta zapachowa, choć lubię jej specyficzny zapach. Tylko czy chciałabym nią pachnieć? Chyba nie...

Alien Les Parfums de Cuir jest słodkim zapachem. Wyraźnie czuć słodki, owocowy nektar.
Wśród tych owoców nie zabrakło jaśminu i ambry.
Kłóciłabym się jeszcze, że wyraźnie wyczuwam tam wanilię, której w składzie nie ma, ale może to bursztyn jest tak przytulny?

Trwałość jak na Muglera przystało w okolicach 10 godzin.

Na pewno jest to nieprzeciętny zapach, warty poznania. Niepodobny do żadnego innego, z wyjątkiem jego Obcych braci ;)

Czy wśród moich czytelniczek/czytelników znajduje się fanka/fan Aliena Muglera?
A może znacie i lubicie inne zapachy Muglera, jak np. Angel, Innocent lub Womanity?

21 komentarzy:

  1. Zapachu nie znam, ale nazwa mnie intryguje, a flakonik również :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja żadnego Aliena nie wąchałam:( mój perfumoholizm podupada, muszę to naprawić;P flakon świetny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie wąchałam żadnego zapachu Muglera, może przy najbliższej wizycie w Sepchorze nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja jestem fanką Angela a tego zapachu nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak szczerze powiedziawszy to wogole go nie kojarze. Fakt faktem buteleczka jest piękna :) a zapach coz pozostaje mi powachac gdzies w perfumerii :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie znam tego zapachu. Wygląda bardzo zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham, kocham, kocham, kocham oryginalnego Aliena :D Widać po nicku :P
    Zapach mocny, słodki, nieprzeciętny. Baaaaardzo kobiecy. Uwielbiam nim pachnieć. Będę go 'nosić' do końca życia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha druga maniaczka *,*
      ale kto jak to ale ja rozumiem :D

      Usuń
  8. Ja uwielbiałam zapach Versace Crystal Noir, ale pewnego pięknego jesiennego dnia wybrała się na zakupy do Piotra i Pawła i co druga kobieta pachniała tymi perfumami. Nawet mój niewrażliwy na zapachy mężczyzna tak stwierdził....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Crystal Noir uwielbia moja mama, to jej numer 1 ;)
      zresztą mi też się bardzo podoba ten zapach i zauważyłam, że jest bardzo komplementowany :P w przeciwieństwie do mojego kochanego Aliena ehhhhhhh ;))

      Usuń
  9. zawsze intrygowała mnie reklama tych perfum, może skuszę się je w końcu powąchać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapachu nie znam,ale butelkę ma bardzo ładną :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz o nim słyszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tego zapachu nie znam, ale mam super podróbkę Angel i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam tego zapachu prawdę mówiąc. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. zawsze chciałam je powąchać :>

    OdpowiedzUsuń
  15. miałam nadzieję, że napiszesz o tej wersji Aliena :)
    Ja uwielbiam podstawowe edp i wersję waniliową. Jeszcze ambrowa i likierowa bardzo mi się podoba. Tej nie znam, zapowiada się wyśmienicie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja uwielbiam Aliena, moja siostra Angela(który dla mnie jednak jest za słodki), ale o de cuir nie słyszałam. Przy najbliższej wizycie w perfumerii musze go powąchać! :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję! :)
Proszę o nie wklejanie linków do swoich blogów, komentarze z nimi nie zostaną opublikowane. To nie miejsce na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...