niedziela, 24 listopada 2013

Fitomed - Hydrolat oczarowy - czy mnie oczarował? :)

Dziś słów kilka o moim pierwszym hydrolacie... ale czy ostatnim? :)

Fitomed
Hydrolat oczarowy
Opis producenta:
Hydrolat oczarowy ma swoisty mocno ziołowy zapach. Jest produktem destylacji liści lub kory drzewa oczarowego z parą wodną. Oczar jest nazywany także meksykańskim drzewem magicznym, a jego działanie od dawna jest w kosmetyce cenione. Nikt kto regularnie używa wody oczarowej nie zaprzeczy temu. Woda oczarowa jest znakomitym środkiem do odświeżania i nawilżania skóry tłustej z rozszerzonymi porami oraz wrażliwej. Łagodnie ściąga pory, tonizuje oraz posiada właściwości przeciwzapalne. Z wyglądu jest zwykłą bezbarwną cieczą. Podczas kontaktu ze skórą ma jedwabisty połysk.


Moja opinia:

O hydrolacie oczarowym od 2 lat czytałam same dobre opinie, byłam go bardzo ciekawa... jak i innych hydrolatów także.
Zachęcona opiniami i obietnicami producenta używam go już drugi miesiąc. Czy obietnice te zostały spełnione?
Przyznaję, że w 100%. Skóra po użyciu hydrolatu jest oczyszczona, pory zwężone (bez uczucia ściągnięcia). Cera jest jedwabiście gładka i miękka. Hydrolat naprawdę pozostawia ją delikatnie nawilżoną.
Sprawdził się czy mojej mieszanej, wrażliwej cerze.

Najczęściej używałam go tak: na wacik zwilżony wodą termalną dawałam kilka kropel hydrolatu.
Nie mieszałam go z wodą od razu, bo pewnie jego termin przydatności byłby wtedy dużo krótszy.

Dodawałam go także do maseczek z glinek.
Świetnie się sprawdzał.

Ale naprawdę trzeba pilnować tego, aby używać go w równych proporcjach, mieszając 1:1 z wodą. Raz zdarzyło mi się nieuważnie użyć, dodając zbyt dużo hydrolatu a za mało wody i skończyło się podrażnieniem i ogniem na twarzy.

Pachnie dość specyficznie, ziołowo, ale mi osobiście zapach nawet się podobał.

Polecam go bardzo. Stosowany zgodnie z zaleceniami działa cuda :)




Pojemność: 150ml
Cena: 15 zł


Używacie hydrolatów do twarzy? Które są Waszymi ulubionymi?

15 komentarzy:

  1. Kusisz,chętnie kiedyś po niego sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Stosowałam podobny hydrolat z biochemii Urody, ale nie trzeba było go rozcieńczać. Sprawdził się tak samo dobrze, tylko ja przelałam go do pojemniczka z atomizerem i zwilżałam nim twarz jak termalem.

    OdpowiedzUsuń
  3. pierwszy raz się z czymś takim spotykam, ale jak dla mnie to już zbyt skomplikowana sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam hydrolat z dodatkiem kwiatu pomarańczy i też przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To mój ulubiony hydrolat ;) moje rozszerzone pory są zwężone, cera odświeżona i ukojona. Jednym słowem rewelacja! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam nigdy gotowych hydrolatów, jedynie własnych ziołowych naparów, ale oczarowego na pewno kiedyś spróbuję, bo wiele osób chwali go sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Od dawna mam na niego ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja miałam z BU hydrolat i również nie musiałam rozcieńczać. Dobrze, że się u Ciebie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy jeszcze nie miałam kontaktu z hydrolatem, ale zainteresowałaś mnie, choć nie powiem pewnie obawiałabym się, że nie zachowam proporcji ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo przyjemnie ogląda się Twojego bloga, pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi to czytać ;)
      pozdrawiam również ;)

      Usuń
  11. Do tej pory używałam hydrolatów z BU, nic nie trzeba było tam mieszać :) Wszelkie hydrolaty to jeden z moich ulubionych produktów w pielęgnacji, najbardziej lubię je rozpylać z atomizera :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy produkt...widzialam w sklepie juz gotowe toniki oczarowe;o (bez rozcienczania) musze chyba go kupic;)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję! :)
Proszę o nie wklejanie linków do swoich blogów, komentarze z nimi nie zostaną opublikowane. To nie miejsce na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...