niedziela, 7 lipca 2013

Amilie - podkład mineralny Creme Brulee i puder Angel Dust

Dziś obiecana recenzja Amilie: podkładu mineralnego w odcieniu Creme Brulee oraz pudru Angel Dust.



Opis producenta:

PODKŁAD
Formuła Coverage zapewnia idealne krycie wszelkich niedoskonałości cery, zbudowanym stopniem krycia (każda kolejna warstwa nadaje większe krycie).Podkład o gładkiejjedwabistej konsystencji z delikatnympromiennym wykończeniem (subtelne glow). Odpowiedni dla wszystkich rodzajów cery.
Creme Brulee - Ciepły odcieńodpowiedni dla jasnej i średniej karnacji.
5 g / 36 zł

PUDER Angel Dust:
Puder ma barwę białą ale po aplikacji na skórze staje się całkowicie transparentny nadając niewidocznematowe wykończenie.
Puder transparentny wykańczający nadaje aksamitnematowe wykończenie oraz przedłuża trwałość makijażuMożna stosować także jako primer.Zapewnia efekt niezwykle gładkiej i jedwabistej skóryDoskonale wchłania sebum oraz zapobiega świeceniu się skóry.
4,5 g / 39 zł

Moja opinia:
Zarówno podkład jak i puder zamknięte są w zgrabne, solidne słoiczki.
Oba posiadają sitko oraz dodatkowe zabezpieczenie, dzięki czemu możemy bez obawy przed rozsypaniem wsadzić minerały do torebki.


Wraz z zamówionymi minerałami otrzymujemy instrukcję i metody ich nakładania.


Przechodzimy do najważniejszej części, czyli działania.

Podkład

Odcień Creme Brulee jest trzecim odcieniem w gamie Golden, dostępnych z Amilie.
W opakowaniu wydawał mi się za ciemny, ale to jasny, ładny, delikatnie opalony kolor.

Nakłada się go dobrze, bez plam. Używam starego pędzla 'flat top'. Już przy 2 cienkich warstwach krycie jest satysfakcjonujące, a 'zalecane' 3 cienkie warstwy dają bardzo dobre krycie. Bez efektu maski i bez płaskiego matu. 
Podkład nie wchodzi w pory, nie podkreśla ich.
Nie podkreśla też suchych skórek.
Niestety mam co ukrywać, od cieni pod oczami po wypryski, pory i straszliwe naczynka na skrzydełkach nosa.
Podkład dobrze sobie radzi z ich kryciem.

Podkład nie zapychał mojej skóry, ani jej nie podrażnił.
Po kilku minutach od nałożenia ładnie wtapia się w skórę.
Trwałość dość dobra : ok 7 godzin.
Mat utrzymuje się na mojej mieszanej skórze ok 3 godzin, po tym czasie potrzebuję już bibułki matującej.
Ale.. z powyższymi świetnie sobie radzi puder Angel Dust, który przedłuża trwałość podkładu jak i mat.
O nim poniżej :)

Puder 

Co do pudru Angel Dust miałam ogromne oczekiwania.. i nie zawiódł mnie.
Jest po prostu idealny. 
Bardzo lekka formuła. Podkład ma bialutki kolor, ale idealnie wtapia się w skórę, nie pozostawiając białej warstwy. Nie bieli. Można używać go nawet solo, jeśli komuś zależy tylko na matowej skórze.

Nakładałam jedną warstwę na czystą, umytą skórę (tylko na strefę T).. na niego podkład mineralny i kolejną cienką warstwę pudru.
Już po pierwszym użyciu byłam zachwycona. Od lat nie miałam tak długo typowo matowej skóry! A puder testowałam w upalne dni. Zwykle po 3-4 godzinach muszę używać bibułki. Z użyciem tego pudru mat utrzymuje się 2 razy dłużej. Dopiero po ok. 6-7 godzinach zaczynam się delikatnie świecić.

Mat matem, ale jednocześnie dzięki niemu podkład dłużej się trzyma. Nie ściera się w ciągu dnia.
Od rana do wieczora cera wyglądała bardzo dobrze.

Ma tylko jeden mały minus - podkreśla suche skórki.

Jak dla mnie puder Angel Dust to odkrycie roku i już na pewno na długo pozostanie w mojej kosmetyczce ;) 
Dodam jeszcze, że dobrze współgra też z minerałami innych firm.


Minerały dostępne są na stronie Amilie.pl

Znacie minerały Amilie?
Jak sobie radzicie z matowieniem mieszanej/tłustej cery w upalne dni?

23 komentarze:

  1. Z chęcią bym wypróbowała ale na razie mnie nie stać :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo podoba mi się efekt na twarzy, jest subtelny. podkreśla a jednak ukrywa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusisz kochana ;) Dla mnie ten sezamowy byłby dobry pewnie albo coś z oliwkowych - w ogóle fajnie duży wybór mają, w końcu odcienie skóry to nie tylko ciepłe pomarańcze albo różowe ;) A puder to chyba jakiś obłęd - brzmi świetnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sesame jaśniutki jest, ładny ;) podobny do Golden Fairest z AM, albo nawet jaśniejszy ciut ;)

      puder bomba!! :)

      Usuń
  4. nie znam tej firmy, stosuję czasami minerały, ale jednak jestem starej daty i wolę normalne podkłady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już do tradycyjnych na pewno nie wrócę ;))

      Usuń
  5. Jak wygląda sprawa wydajności pudrów? Na jak długo starczyły Ci oba opakowania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo wydajne, mi 4-5 g opakowanie wystarcza na ok 6 miesięcy ;)

      Usuń
  6. minerałki są super, polecam sama tym, którzy mają problemy z zapychaniem!

    OdpowiedzUsuń
  7. Podklad prezentuje sie interesujaco,stosunkowo naturalnie wyglada na skorze,wiesz moze czy ich kosmetyki sa dostepne w sklepach ?

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe kosmetyki ...i bardzo ładny efekt na skórze

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nic od nich nie miałam,ale muszę pomyśleć nad zakupem czegoś fajnego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie fajnie kryje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie podkład tej firmy się nie sprawdził :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurczę, ten Creme brule jakiś za żółty według mnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no żółtek, żółtek ;D
      ale nie dla mnie neutralne czy beże z różowymi tonami,....

      Usuń
  13. witam:)
    widziałam na Twoim blogu że używałaś golden fairest... czy creme brulee nie jest za pomarańczowy? wydaje mi się że lepiej by pasował sesame.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. golden fairest zimą używałam i jest podobny do sesame
      a creme brulee kolorystycznie jest podobny do golden fair z AM :) używam ich teraz zamiennie

      Usuń
    2. A ja myślałam że z golden fairest przeskoczyłaś na creme brulee... i nie pasowały mi odcienie:) Jeszcze zapomniałam dodać że masz śliczne makijaże. lubię Twój blog.

      Usuń

Za każdy komentarz dziękuję! :)
Proszę o nie wklejanie linków do swoich blogów, komentarze z nimi nie zostaną opublikowane. To nie miejsce na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...